Mocny złoty staje się prawdziwą zmorą czołowych eksporterów
Złoty rośnie w siłę. Tanieje w oczach euro, a zwłaszcza dolary. Cieszą się zadłużeni w walutach. Zgoła odmienne nastroje panują wśród eksporterów, którzy jeszcze do niedawna byli jedną z głównych lokomotyw polskiej gospodarki. Mocny złoty od dłuższego czasu psuje im wyniki. Tak właśnie było w minionym kwartale. Ucierpiały tak znane marki, jak: Groclin, Amica, Mondi czy Dębica. Ich akcjonariusze musieli pogodzić się ze spadkiem zysków, co natychmiast odbiło się cieniem na notowaniach.
Październikowy biuletyn NBP o kondycji sektora przedsiębiorstw nie pokazuje dramatycznej sytuacji eksporterów. Lepiej mają się ci, którzy rozliczają się w euro. Dla co czwartej firmy kurs brzegowy opłacalności jest wyższy, niż rzeczywisty kurs EUR/PLN. Rozpacz panuje wśród eksporterów rozliczających się w dolarach. Prowadzą oni działalność na granicy opłacalności. I jeszcze jedna ważna uwaga. W trzecim kwartale nieznacznie zmniejszył się (do 10,4 proc.) odsetek przedsiębiorstw, które uważają, że to właśnie kursy walut niekorzystnie wpłyną na rozwój w najbliższych miesiącach. Jednak cały czas jest to druga — obok braku wykwalifikowanych pracowników — najczęściej podawana bariera rozwoju.
Problemy z silnym złotym ma coraz więcej giełdowych firm. Jedną z ofiar jest Groclin. W trzecim kwartale marża brutto na sprzedaży producenta tapicerki samochodowej spadła do 5,5 proc. z 8,2 proc. uzyskanej rok wcześniej. Sporo do życzenia pozostawiają wyniki Amiki. Producentowi sprzętu AGD udało się w minionym kwartale o 13 proc. zwiększyć eksport, ale nie uchronił się przed spadkiem rentowności. Wielkopolska spółka po kilku kwartałach strat w minionym wyszła jednak na plus. Zyski okazały się mniejsze niż rok temu. Obie spółki — Groclin i Amika, szukając oszczędności zdecydowały się wyjść z produkcją na Wschód. Pierwsza z firm ma już fabrykę na Ukrainie, druga obrała kierunek na Rosję.
Przy silnym złotym kuleją również finanse Dębicy. W minionym kwartale jej zysk netto spadł aż o 76 proc. Ale spółce oponiarskiej oprócz niekorzystnych relacji kursowych we znaki dała się rekordowo droga ropa. Spadły też zyski Mondi. Jej również nie sprzyjały drożejące surowce.
Prognozy dla złotego są optymistyczne, tj. będzie się dalej umacniał. Może lepiej więc nie kopać się z koniem i tam, gdzie jest to możliwe zadbać o większą sprzedaż na krajowym rynku. Właśnie z takiego założenia wyszło Krosno, które jeszcze kilka lat temu 80 proc. produkcji wysyłało za ocean. Jego sprzedaż w kraju ma wzrosnąć do 40 proc. (z 30 proc.). Zawirowania walutowe mogą okazać się niebezpieczne. Jeśli niekorzystne tendencje dla eksporterów się utrzymają, to zanikające zyski z czasem mogą się przeobrazić w straty. Przykładem jest producent mebli Forte.
Przed giełdowymi eksporterami sporo pracy, by odzyskać zaufanie inwestorów. Jeszcze trzy-cztery lata temu odgrywali czołową rolę na warszawskim parkiecie, a analitycy prześcigali się w pozytywnych rekomendacjach ich akcji. Dziś są w odstawce.
Minął trzeci rok od naszego przystąpienia do UE. W tym czasie główne indeksy na warszawskim parkiecie wzrosły w tempie trzycyfrowym. Tymczasem kursy zdecydowanej większości spółek żyjących z eksportu znalazły się pod kreską. I na razie nie widać nic, co zmieniłoby to nastawienie inwestorów.