Wartość kredytów konsumpcyjnych w polskim sektorze bankowym w 2009 r. wyniosła 154,5 mld zł. To o 13,2 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Aż 10,8 proc. kredytów konsumpcyjnych stanowiły kredyty nie spłacane regularnie. Ich udział zwiększył się przez rok o 4,2 pkt. proc. (z 6,6 proc.).
„Wzrost udziału kredytów zagrożonych jest, w opinii banków, główną przyczyną zaostrzenia polityki kredytowej w obszarze kredytów konsumpcyjnych. Niektóre instytucje wskazują także na zjawisko przekredytowania” – komentuje KNF.
Zdaniem przedstawicieli Komisji, taka sytuacja wskazuje na potrzebę regulacji
ograniczających nadmierne zadłużanie się klientów banków. Komisja zaleca, by
klienci zwracali szczególną uwagę na ryzyko związane z kredytami konsumpcyjnymi,
a przy podejmowaniu decyzji o ich zaciągnięciu brali pod uwagę m.in.:
-
rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) pokazującą koszt kredytu wyrażony
w procentach, uwzględniający odsetki, prowizje i niektóre koszty ubezpieczenia,
lecz nie obejmującą kosztów dodatkowych (np. windykacji, wynikających ze zmiany
kursów walut, oprocentowania karnego, ustanowienia zabezpieczenia),
- opłaty,
w tym opłatę przygotowawczą, koszt ubezpieczenia, ustanowienia zabezpieczenia,
opłatę za prowadzenie rachunku itp.,
- wysokość raty oraz pozostałych
kosztów związanych z zaciągniętym kredytem oraz ich relację do miesięcznych
dochodów,
- okres kredytowania i możliwość wcześniejszej spłaty kredytu,
-
taryfę opłat i prowizji a także regulamin kredytu lub pożyczki (z wielu skarg
wpływających do KNF wynika, że klienci nie czytają umów przed ich
podpisaniem),
- prawo do odstąpienia od umowy w terminie do 10 dni od jej
podpisania bez podawania przyczyny, wynikające z ustawy o kredycie
konsumenckim,
- szybkość i łatwość uzyskania kredytu lub pożyczki, która nie
zawsze jest korzystna dla klienta, ponieważ może się wiązać z wyższym
oprocentowaniem i dodatkowymi kosztami, które rekompensują pożyczającemu ryzyko
związane z pobieżną weryfikacją kredytobiorcy,
- reputację, sposób
świadczenia usług finansowych i objęcie pożyczkodawcy lub kredytodawcy
państwowym nadzorem (lista nadzorowanych przez KNF banków jest dostępna na
stronie www.knf.gov.pl).
Komisja radzi też, by przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu porównać kilka ofert.
- Jeśli bank odmawia klientowi przyznania kredytu, to znaczy, że ocenia, iż
jego możliwości finansowe mogą nie być wystarczające do regulowania w
przyszłości zobowiązań. Jeśli w kilku bankach klient dowiaduje się, że nie ma
szans na pożyczkę, a mimo to ktoś proponuje mu „tanie i szybkie” pieniądze, to
warto zwrócić uwagę, czy oferta jest rzeczywiście tak atrakcyjna, jak z pozoru
wygląda. Większość ofert firm pożyczkowych jest droga i w rezultacie klient może
spłacić nawet ponad 200 proc. wartości pożyczki. Ponadto na rynku działają firmy
i osoby, które żądają od klientów wysokich prowizji, opłat przygotowawczych, a
później nie udzielają pożyczki (prowizja klienta przepada) – przypomina
KNF.
