Coraz więcej zagrożonych kredytów

bmk
opublikowano: 2010-02-10 13:02

W 2009 r. prawie co 9. kredyt konsumpcyjny nie był spłacany regularnie – alarmuje KNF. I radzi, co robić, by uniknąć kłopotów.

Wartość kredytów konsumpcyjnych w polskim sektorze bankowym w 2009 r. wyniosła 154,5 mld zł. To o 13,2 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Aż 10,8 proc. kredytów konsumpcyjnych stanowiły kredyty nie spłacane regularnie. Ich udział zwiększył się przez rok o 4,2 pkt. proc. (z 6,6 proc.).

„Wzrost udziału kredytów zagrożonych jest, w opinii banków, główną przyczyną zaostrzenia polityki kredytowej w obszarze kredytów konsumpcyjnych. Niektóre instytucje wskazują także na zjawisko przekredytowania” – komentuje KNF.

Zdaniem przedstawicieli Komisji, taka sytuacja wskazuje na potrzebę regulacji ograniczających nadmierne zadłużanie się klientów banków. Komisja zaleca, by klienci zwracali szczególną uwagę na ryzyko związane z kredytami konsumpcyjnymi, a przy podejmowaniu decyzji o ich zaciągnięciu brali pod uwagę m.in.:
- rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) pokazującą koszt kredytu wyrażony w procentach, uwzględniający odsetki, prowizje i niektóre koszty ubezpieczenia, lecz nie obejmującą kosztów dodatkowych (np. windykacji, wynikających ze zmiany kursów walut, oprocentowania karnego, ustanowienia zabezpieczenia),
- opłaty, w tym opłatę przygotowawczą, koszt ubezpieczenia, ustanowienia zabezpieczenia, opłatę za prowadzenie rachunku itp.,
- wysokość raty oraz pozostałych kosztów związanych z zaciągniętym kredytem oraz ich relację do miesięcznych dochodów,
- okres kredytowania i możliwość wcześniejszej spłaty kredytu,
- taryfę opłat i prowizji a także regulamin kredytu lub pożyczki (z wielu skarg wpływających do KNF wynika, że klienci nie czytają umów przed ich podpisaniem),
- prawo do odstąpienia od umowy w terminie do 10 dni od jej podpisania bez podawania przyczyny, wynikające z ustawy o kredycie konsumenckim,
- szybkość i łatwość uzyskania kredytu lub pożyczki, która nie zawsze jest korzystna dla klienta, ponieważ może się wiązać z wyższym oprocentowaniem i dodatkowymi kosztami, które rekompensują pożyczającemu ryzyko związane z pobieżną weryfikacją kredytobiorcy,
- reputację, sposób świadczenia usług finansowych i objęcie pożyczkodawcy lub kredytodawcy państwowym nadzorem (lista nadzorowanych przez KNF banków jest dostępna na stronie www.knf.gov.pl).

Komisja radzi też, by przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu porównać kilka ofert.

- Jeśli bank odmawia klientowi przyznania kredytu, to znaczy, że ocenia, iż jego możliwości finansowe mogą nie być wystarczające do regulowania w przyszłości zobowiązań. Jeśli w kilku bankach klient dowiaduje się, że nie ma szans na pożyczkę, a mimo to ktoś proponuje mu „tanie i szybkie” pieniądze, to warto zwrócić uwagę, czy oferta jest rzeczywiście tak atrakcyjna, jak z pozoru wygląda. Większość ofert firm pożyczkowych jest droga i w rezultacie klient może spłacić nawet ponad 200 proc. wartości pożyczki. Ponadto na rynku działają firmy i osoby, które żądają od klientów wysokich prowizji, opłat przygotowawczych, a później nie udzielają pożyczki (prowizja klienta przepada) – przypomina KNF.