Medyczna spółka zrealizowała prognozę i wypracowała 6 mln zł zysku netto. Na akwizycje wyda 20 mln zł.
Producent odczynników i dystrybutor sprzętu diagnostycznego nie zawiódł — prezes deklaruje, że spółka zrealizowała prognozę, która mówiła o 62 mln zł przychodów i 6 mln zł zysku netto. Rosnąć chce przez przejęcia — w tym roku na ten cel przeznaczy około 20 mln zł.
W ubiegłym roku Cormay zapowiadał przejęcie amerykańskiego producenta odczynników biochemicznych. Nowy rok przyniósł nowe cele.
— Na oku mamy także spółkę zachodnioeuropejską o podobnym profilu. Rozmowy są już na zaawansowanym etapie, a warunki sprzedaży — między innymi cena — zostały już ustalone. Obecnie przeprowadzamy końcowe due diligence i ustalamy treść umowy. Myślę, że do końca drugiego kwartału zostanie ona zrealizowana — mówi Tomasz Tuora, prezes PZ Cormay.
Czy oznacza to, że amerykańska spółka wypadła z gry?
— Decyzja jeszcze nie zapadła. Obie oferty są korzystne, bierzemy więc pod uwagę przejęcie obu spółek. Jeśli do tego dojdzie, druga akwizycja nastąpi dopiero w przyszłym roku — dodaje prezes Tomasza Tuora.
Akwizycje byłyby dla Cormaya sporym skokiem — amerykańska firma ma około 8 mln USD (ok. 23 mln zł) sprzedaży, a europejska — około 8 mln EUR (około 31 mln zł). Pierwsza oznacza mocne wejście na rynek w USA, a druga na rynki azjatyckie — m.in. chiński i indyjski. A to są priorytety Cormaya na najbliższe lata.
— Zdywersyfikowaliśmy się geograficznie i obecnie jesteśmy w ponad 100 krajach. Największe wzrosty notujemy na rynku chińskim — dwa lata temu mieliśmy tam około 50 tys. EUR sprzedaży, a w 2010 roku przekroczyła 1 mln EUR. Stawiamy na kraje rozwijające się: Chiny, Brazylię, Rosję, Indie, Tajlandię, Indonezję czy Wietnam — mówi Tomasz Tuora.
W ubiegłorocznej strukturze przychodów Chiny wskoczyły na trzecie miejsce z ponad 7- procentowym udziałem. Inne znaczące rynki to Rosja, Turcja i Białoruś.
— Zarówno amerykańska spółka, jak i zachodnioeuropejska uzupełni ofertę Cormaya o te odczynniki, których obecnie brakuje. Jednak ta druga, posiada swoje odziały i struktury sprzedaży w Chinach i Indiach, co niewątpliwie jest mocnym atutem. Szacunki jej przychodów na ten rok mówią o 12 mln EUR przychodów (około 47 mln zł), więc, jeśli dojdzie do przejęcia, to połowa tej sumy już w tym roku może zostać zapisana na konto Cormaya — mówi Renata Miś, analityk DM AmerBrokers.