Credit Agricole ma pomysł na grupę z Lukasem i EFL

Jarosław Królak
12-06-2001, 00:00

Credit Agricole ma pomysł na grupę z Lukasem i EFL

Zdaniem analityków, Credit Agricole zaoferował zdecydowanie najwyższą cenę za akcje Europejskiego Funduszu Leasingowego. Jeżeli rzeczywiście kupi ponad 50 proc. akcji leasingodawcy, w Polsce powstanie jedna z największych korporacji finansowych. Nie oznacza to wcale zwiększania przychodów z leasingu.

Okazuje się, że faworyzowany przez rynek bank Pekao SA nie przejmie pakietu większościowego Europejskiego Fundusz Lea-singowego. Z gry o lidera polskiego leasingu odpadły też amerykańskie giganty Citigroup i GE Capital. Wyłączność na negocjacje dostał francuski bank Credit Agricole, który niedawno przejął wrocławską grupę finansową Lukas.

Po pierwsze cena

— Niewątpliwie decydujące znaczenie przy decyzji o wyłączności dla Credit Agricole miała zaoferowana cena. Credit Agricole, kupując za 262,5 mln USD (1 mld zł) 75 proc. akcji Lukasa, przodującego w sektorze sprzedaży ratalnej, potwierdził, że dysponuje ogromnym kapitałem inwestycyjnym i poważnie myśli o rozwinięciu działalności w Polsce. Jeżeli CA przejmie EFL, to powstanie grupa kapitałowa należąca do pierwszej 10 największych instytucji finansowych w naszym kraju — mówi pragnący zachować anonimowość analityk giełdowy.

Zwraca on jednak uwagę, że niedawno ten sam EFL prowadził równie zaawansowane rozmowy na temat fuzji z konkurencyjnym Carcade Invest, ale z planów fuzji nic nie wyszło.

Jak informuje osoba zbliżona do transakcji, cena 51 proc. akcji EFL nie została jeszcze ostatecznie ustalona. Gdy do tego dojdzie, CA wezwie obecnych akcjonariuszy do sprzedaży posiadanych walorów.

Po drugie synergia

— Myślę, że CA przejmie EFL i zapłaci 10-proc. premię za jego akcje. Siłą firmy Leszka Czarneckiego jest m.in. dobra baza klientów z sektora małych i średnich firm. Tego brakuje grupie Lukas, która z kolei dysponuje dobrą siecią sprzedaży ratalnej i bankowości detalicznej. EFL może dać grupie to brakujące ogniwo. Wtedy powstanie kompletna korporacja finansowa. Jednak nie spodziewam się znaczącego zwiększenia udziału EFL w rynku leasingowym. Myślę, że zachowa swój obecny stan posiadania. Wiele zależy od tego, co się stanie z siecią dealerów EFL — mówi Andrzej Powierża, doradca inwestycyjny w Wood & Company.

Po trzecie sygnał

Na rynku panuje opinia, że przykład EFL stanowi sygnał dla pozostałych tzw. niezależnych firm z branży, że bez zaplecza instytucji finansowej nie ma szans na prowadzenie działalności leasingowej. To chyba już ostatni dzwonek na zdobycie finansowego inwestora.

— Nie da się przetrwać bez finansowego partnera. Teraz wszystkie niezależne firmy leasingowe szukają takich inwestorów. Po tym jak banki zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów, jedyną szansą jest wejście do grupy finansowej. Myślę, że jeśli CA kupi EFL, to ta firma ma szansę rozwoju. Jednak niekoniecznie musi zwiększyć swój udział w rynku — uważa Piotr Czyżak, prezes Konferencji Przedsiębiorstw Lea- singowych.

— Teraz brak partnera finansowego będzie prowadził do zamykania działalności przez tzw. niezależne firmy leasingowe — dodaje Andrzej Powierża z Wood & Co.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Credit Agricole ma pomysł na grupę z Lukasem i EFL