Cudzoziemcy dają lepiej zarobić

Sebastian Gawłowski
20-04-2006, 00:00

Zdecydowana większość spółek na warszawskiej giełdzie to firmy o polskim rodowodzie. W ostatnich latach pojawiły się długo wyczekiwane zagraniczne. Powiększa się także lista tych, które mogą przyćmić dwie poprzednie grupy. To firmy założone w Polsce przez cudzoziemców oraz te, które rozwijają się i zapuszczają swoje zachodnie korzenie na polskim rynku. Coraz śmielej wyciągają one rękę do inwestorów giełdowych po pieniądze na rozwój. W zamian oferują wyższe stopy zwrotu. Dowód?

Obliczony przez „PB” indeks spółek z zagranicznymi korzeniami wzrósł od początku jego notowań (debiut GTC 6 maja 2005) o 80,13 proc. Tymczasem WIG w tym samym okresie wzrósł o 61 proc. Do indeksu „obcokrajowców” zaliczyliśmy oprócz wspomnianego dewelopera: Swissmed, bmp AG, Eurocash, Amrest, Sky Europe, Toorę oraz North Coast.

Wraz ze swoimi właścicielami spółki te przeszczepiają na polski grunt zagraniczne standardy zarządzania lub modele biznesowe sprawdzone na Zachodzie. Zdarzają się ciekawostki w stylu ustnych umów na wyłączność North Coast z jego włoskimi dostawcami. Spółka tłumaczy, że to normalna praktyka we Włoszech, a potwierdzają to dobre relacje z kontrahentami. Częściej zdarzają się nowatorskie rozwiązania, jak np. skomplikowane metody finansowania długiem stosowane przez Amrest. Franczyzobiorca marek Pizza Hut i KFC wykorzystał je do ekspansji, a następnie uregulował zobowiązania dzięki pieniądzom uzyskanym z giełdy.

Eurocash jest pierwszą spółką na GPW, w której doszło do wykupu menedżerskiego (z ang. MBO). Firma zaczynała działalność jako poboczny projekt Jeronimo Martins, operatora sieci Biedronka. Luis Amaral, prezes firmy, przejął ją na kredyt, który następnie spłacił dzięki sprzedaży akcji inwestorom giełdowym. Model biznesowy sieci hurtowni dyskontowych typu cash & carry, które wynajmują powierzchnie magazynowe, okazał się strzałem w dziesiątkę. Toora Poland to pierwsza spółka na GPW, która powstała dzięki bezpośredniej inwestycji zagranicznego koncernu w Polsce.

Zagraniczni inwestorzy eksplorują również nowe rynki. Najlepszym przykładem jest Swissmed, operator szpitala w Gdańsku. Główny udziałowiec Bruno Hangartner zdecydował się wejść na obiecujący, ale wciąż raczkujący rynek prywatnych usług medycznych w Polsce. Bariery rozwoju i trudna sytuacja służby zdrowia nie zniechęciły go do finansowania kosztownych inwestycji szpitala. Z kolei Sky Europe i BMP AG to firmy, które choć zagraniczne, zdecydowanie stawiają na polski rynek. Sky to pierwsza linia lotnicza na GPW. Wyprzedziła zapowiadany od wielu lat debiut LOT i dzięki profilowi taniej linii chce konkurować z narodowym przewoźnikiem. Z kolei BMP to fundusz inwestujący w nowe technologie. Internet w Polsce rozwija się coraz szybciej, a jednocześnie nadal oferuje ogromne możliwości, więc BMP szykuje się do upublicznienia portalu finansowego Bankier.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Cudzoziemcy dają lepiej zarobić