Na świecie cukier jest najtańszy od trzech lat. I choć w całkowitej izolacji od tego świata pozostaje regulowany rynek cukru w Unii, to również tu zaczęły się spadki. Od listopada 2012 r. do listopada 2013 r. krajowy cukier staniał o 100 EUR, do 632 EUR za tonę — wynika z danych Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC). Czy tańszy cukier przysłuży się przetwórcom na dłużej?



Za dużo czy za mało
Spożywcy od lat alarmują, że przydzielona Polsce kwota produkcyjna 1,4 mln ton nie pokrywa naszego zapotrzebowania. Niedobór sztucznie podbija cenę. Roczne straty z tego powodu szacowali nawet na 2 mld zł — mnożąc różnicę między światowymi i unijnymi cenami przez krajowe zużycie. Obiecywali, że na tańszym surowcu skorzysta konsument — kupi tańszy cukier, a także wiele przetworów.
— Cukru na rynku jest za dużo. Przetwórcy alarmujący o zbyt małej podażynie mają racji. Unia wpuściła cukier pozakwotowy i z kontyngentów. W efekcie ceny spadły i tylko na polskim rynku jest go około 2,0 mln ton, choć zapotrzebowanie wynosi 1,6 mln ton — twierdzi Kazimierz Kobza, dyrektor KZPBC. Marek Przeździak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco, jest innego zdania.
— Komisja Europejska co jakiś czas dopuszcza na rynek cukier pozakwotowy lub importowany na preferencyjnych warunkach. To jest jednak kilkaset tysięcy ton na całą UE, więc to nie mogło wpłynąć na polski rynek. Nasze cukrownie wyprodukowały wprawdzie więcej cukru, niż wynika z przydzielonych kwot, ale nie mogą go sprzedać — odpowiada szef Polbisco.
— Na spadek cen mogło wpłynąć podjęcie przez Komisję Europejską dochodzenia związanego z wysokim poziomem cen cukru w UE [w maju 2013 r. organy unijne potwierdziły przeprowadzenie kontroli w cukrowniach na terenie UE, jej wyniki nie są znane — red.] — dodaje Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ). Jego zdaniem, obniżka może być też efektem rodzącej się konkurencji.
— Perspektywa zniesienia kwot cukrowych w 2017 r. już może zachęcać producentów cukru do walki o zajęcie jak najmocniejszej pozycji wyjściowej, kiedy na rynku UE pojawi się wyraźna nadprodukcja surowca i zacznie na nim działać prawo popytu i podaży, a nie sztuczne regulacje — uważa dyrektor PFPŻ.
Cukier w dół, reszta w górę
Spożywcy spadek cen sobie chwalą, ale dla nich to wciąż za mało.
— Przekłada się to oczywiście na poziom kosztów producentów. Pamiętać jednak należy, że w przypadku zawierania kontraktów długoterminowych nie ma tu automatyzmu — mówi Mariusz Popek, prezes ZPC Otmuchów.
— Ostatnie kontrakty, które podpisywaliśmy jesienią, są niższe o 70 EUR za tonę. Zostało to uwzględnione w kalkulacji cen produktów. Jednak choć staniał cukier, to zdrożały opakowania, koszty pracy itd. Na taniejący na rynku spotowym cukier natychmiast zareagowały sieci handlowe, domagając się od nas obniżenia cen i nie zauważając wzrostu innych składników ceny — twierdzi Marek Sypek, prezes Agros-Novy.
Marek Przeździak tłumaczy, że tańszy cukier to dla producentów słodyczy dobra informacja, ale jednocześnie o kilkadziesiąt procent podrożało kakao i mleko, więc koszty produkcji się nie zmniejszyły. Kazimierz Kobza twierdzi natomiast, że przetwórcy, którzy obiecywali wcześniej, że gdy stanieje cukier, obniżą ceny, zachowali dodatkowy zysk dla siebie.
— Interweniująca na rynku Komisja Europejska, a szczególnie konsumenci, zostali wystrychnięci na dudka — komentuje dyrektor KZPBC.
Jego zdaniem, cukier może dalej tanieć. Marek Przeździak natomiast w dalszy spadek cen nie wierzy. Uważa, że faktyczny spadek cen nastąpi dopiero po uwolnieniu kwot, czyli po 2017 r.
— Wtedy zacznie się normalna konkurencja nie tylko wśród producentów cukru białego, gdyż miejsce cukru będzie częściowo próbowała zająć izoglukoza — twierdzi szef Polbisco.