Co cię nie zabije, to cię wzmocni. W lutym, kiedy w notowania wybranych spółek działających w modelu SaaS uderzyły obawy, że rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję staną się tańszą alternatywą, Jakub Dwernicki, prezes cyber_Folksa i Shoper (obie spółki kilka miesięcy później zostały połączone), oceniał zachowanie części inwestorów jako irracjonalne.
Kurs cyber_Folksa zdążył już wrócić do punktu wyjścia (podobnie jak notowania Shopifya, globalnego lidera branży), ale zarząd spółki nie traci czujności. Ze słów prezesa wynika, że aby utrzymać przewagę konkurencyjną do sztucznej inteligencji trzeba podejść inaczej - zbudować firmę od podstaw opierając się na AI, a nie modernizować ją korzystając z nowych technologii. Jakub Dwernicki daje sobie na to 12-18 miesięcy. Na razie bagatelizuje nową falę konkurentów.
- Jak grzyby po deszczu powstają firmy wykorzystujące vibe coding [tworzenia oprogramowania poprzez opisywanie celów asystentowi AI w języku naturalnym zamiast ręcznego pisania kodu – red.], ale zmagają się one z konkurencją między sobą i brakiem zaufania klientów do tych rozwiązań. Ekosystem, który zbudowaliśmy i zintegrowaliśmy, powstawał dłużej niż parę godzin, a samo przeprocesowanie KYC, czyli procedury weryfikacji tożsamości i oceny ryzyka z operatorem płatności, potrafi trwać pół roku. Są to rzeczy bardzo trudne do osiągnięcia dla spółek, które tylko vibe codują – mówi Jakub Dwernicki.
Na linii strzału są inne firmy
Jego zdaniem giganci AI, jak Anthropic i OpenAI, obrali sobie za cel wart 1,2 bln USD rynek tworzenia oprogramowania, obejmujący zarówno software house’y, jak i programistów zatrudnionych bezpośrednio w firmach.
- Jest ona stosunkowo łatwa do zdominowania przez modele LLM, które w dużym stopniu zreplikowały wytworzony już przez deweloperów kod. Te modele bardzo dobrze radzą sobie z ludzkim językiem i tak samo jest z programowaniem na poziomie juniorskim. To poszło na pierwszy ogień i było relatywnie łatwe. Teraz trwa ofensywa na rzeczy związane z bezpieczeństwem, następne będą pewnie usługi księgowości. Im dalej jednak będziemy szli, tym będzie jednak trudniej, bo pewnych rzeczy, które potrafi zrozumieć człowiek, model nie opanuje. Oczywiście sam mam dni, kiedy ulegam fantastycznym wizjom, ale uważam, że wciąż jako firma jesteśmy otoczeni fosą w postaci ogromnej ilości danych, klientów i ich zaufania – mówi Jakub Dwernicki.
Zaznacza, że kierowana przez niego firma w dużym zakresie korzysta z dobrodziejstw sztucznej inteligencji, poprawiając efektywność.
- W ofercie mamy cyber_Mind, platformę do koordynowania agentów AI i robo_Folksa, wirtualnego asystenta AI, które wykorzystują mechanizm LLM-owy do zrozumienia klienta i rozmowy z nim. Klient nie musi już dokładnie widzieć, gdzie kliknąć w panelu, dostaje też analitykę, informacje o promocjach itd. Z mojej perspektywy AI to kolejne narzędzie, z którego musimy korzystać i my, i nasi klienci – mówi szef cyber_Folksa.
AI w fundamentach cyber_Folksa w ciągu roku-półtora
Na konferencji po publikacji wyników za II kwartał menedżer ujawnił, że firma pracuje nad „bardziej ambitnymi” zastosowaniami AI.
- AI zastosowaliśmy na razie w fasadzie naszych systemów, a rdzeń nadal jest tradycyjny. Dołożyliśmy do tego cyber_Mind i robo_Folksa, które komunikują się z naszymi systemami, uzupełniają luki, pomagają klientom i pracownikom lepiej korzystać z danych i konfiguracji. Ale to za mało. Wierzę, że powstają już gdzieś spółki, które można nazwać „AI native”, posiadające inny model architektury danych, zasady dostępu i ogólnie inną architekturę systemów. Dziś jako spółka nie jesteśmy AI native, ale musimy taką spółką stać się w ciągu 12-18 miesięcy. To, nad czym pracujemy, to aby sztuczna inteligencja była już w fundamentach systemu. Innymi słowy, musimy obok obecnego postawić nowy „budynek” i przenosić do niego użytkowników. Mamy świadomość, że musimy postawić następny krok – mówi Jakub Dwernicki.
Dziś jako spółka nie jesteśmy AI native, ale musimy taką spółką stać się w ciągu 12-18 miesięcy.
Zapewnia, że cyber_Folks ma odpowiednich ludzi do realizacji tego zadania, którzy pracują już w specjalnym zespole, ale nie wyklucza przejęć podmiotów „AI native”.
Nie oznacza to jednak rychłej rewolucji, bo jak podkreśla Jakub Dwernicki, adaptacja klientów do nowych rozwiązań postępuje stopniowo.
- Przez jakiś czas stare i nowe systemy będą koegzystować. Klienci mają swoje przyzwyczajenia. W PrestaShop najnowsza wersja ma oznaczenie 9.0, a wciąż 60 proc. użytkowników korzysta z wersji 1.6, dla której od kilku lat nie ma już wsparcia - dodaje prezes spółki.
Cel biznesowy tych działań to 100 mld EUR GMV klientów obsługiwanych w Europi, oraz 1 mld EUR przychodów.
- Mamy kilka rozwiązań, ale musimy mieć szynę integracyjną, która spowoduje, że wszystko będzie już działać w duchu AI. Wierzę, że za kilka lat większość klientów nie będzie się musiała znać na e-commerce – na logistyce, płatnościach, konwersji czy reklamie, bo wszystko to za nich zrobią nasze rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję – mówi Jakub Dwernicki.
Prezes cyber_Folksa nie obraża się na giełdę
cyber_Folks prowadzi rozmowy z trzema-czterema firmami w sprawie przejęcia. Jakub Dwernicki ujawnia, że istotnie różnią się one pod względem zakresu działalności i obszaru geograficznego.
- Myślę, że przejmiemy dwie, na trzy na pewno nie starczy nam pieniędzy. Mamy listę priorytetów, jeśli się nie uda, to skorzystamy z listy rezerwowej. Przejęcie nie będzie raczej dotyczyć 100 proc. udziałów, ale taki model – w którym umawiamy się na wspólną budowę wartości z dotychczasowymi właścicielami – nam odpowiada - mówi prezes cyber_Folksa.
Jakub Dwernicki nie obraża się na rynek kapitałowy za to, że przecenił spółki, których jest akcjonariuszem.
- Wychodzę z założenia, że jeżeli rynek cię nie rozumie, to źle się komunikujesz. Wydarzenia w styczniu-lutym kosztowały mnie kilka dni urlopu, ale myślę, że zachowaliśmy się wtedy wzorowo, zwołaliśmy konferencję, przygotowaliśmy prezentację i dziś kurs jest tu, gdzie jest. Kupiłem akcje za kilka milionów złotych, bo wierzę, że to najlepsza możliwa inwestycja. Nie wykluczam, że wrócę jeszcze do zakupów – mówi Jakub Dwernicki.
Spółka na ostatniej konferencji pokazała, że potrafi sobie radzić ze zmianami technologicznymi, szczególnie robo_Folks może zapewnić wiele kompetencji, które potrzebują klienci. To sygnał, że działka wykorzystująca AI stale się rozwija.
Ponadto po przejęciu PrestShopu skala grupy jest na tyle duża, że koszty dewelopmentu rozwiązań AI będą rozkładać się szerzej i na tym spółka też korzysta.
Konkurencja jednak nie śpi, więc wydaje się, że zarząd stale będzie musiał podejmować działania w odpowiedzi na jej ruchy.
