Powszechnie spekuluje się, że podpisanie ustawy będzie postrzegane jako przeszkoda dla porozumienia, które ma ogromne znaczenie nie tylko dla obu zwaśnionych stron, ale i dla całej światowej gospodarki.

To zaniepokojenie z miejsca znalazło odzwierciedlenie w decyzjach podejmowanych przez inwestorów, którzy starali się pozbyć akcji. Szczególnie boleśnie ich determinację odczuł wrażliwy na bariery handlowe sektor mikroprzewodników i układów scalonych, który odnotował najgorszy dzień od tygodnia.
W efekcie doprowadziło to trzy główne indeksy do zejścia z rekordowych poziomów i przerwanie wzrostowej serii, kiedy to od poniedziałku do środy włącznie wskaźniki codziennie ustanawiały nowe maksima.
Wcześniejsze optymistyczne nastroje, związane z sygnałami, że porozumienie jest bliskie, dodatkowo wspierał znacznie lepszy niż oczekiwano sezon wyników za trzeci kwartał i gołębia postawa Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych.
Mimo tzw. czarnego piątku oraz szykującego się cyberponiedziałku, które tradycyjnie rozpoczynają sezon sprzedaży świątecznych taniały również udziały przedstawicieli sektora handlowego.
Na wartości traciły m.in. akcje PG&E po doniesieniu, że amerykański sędzia ds. upadłości opowiedział się po stronie ofiar pożarów i powiedział, że firma podlega doktrynie zwanej „odwrotnym potępieniem”, która pociąga za sobą narzędzia odpowiedzialne za pokrycie kosztów pożarów.
W zdecydowanie lepszych humorach byli z kolei udziałowcy Tech Data. Kurs akcji podskoczył o 12 proc. po tym jak Apollo Global Management (APO.N), firma private equity, podniosła ofertę zakupu amerykańskiego dystrybutora sprzętu informatycznego do około 5,14 mld USD.
Ostatecznie, piątkową sesję indeks blue chipów Dow Jones IA zakończył spadkiem rzędu 0,4 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 0,38 proc. zaś technologiczny Nasdaq potaniał o 0,46 proc.