Beniaminek rynku chce zebrać w tym roku 100 mln zł. Dlatego powstaną dwa nowe fundusze, tym razem dla klientów SKOK.
Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SKOK, które rozpoczęło działalność w połowie ubiegłego roku, postanowiło włączyć się do walki o klienta indywidualnego. Do tej pory zarządzało bowiem jednym funduszem — rynku pieniężnego, działającym na potrzeby Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK). Niebawem oferta rozszerzy się.
— Złożyliśmy już wnioski o pozwolenie na utworzenie dwóch nowych funduszy. Na początek będą to tradycyjne produkty. Sądzę, że do połowy roku powinno nam się udać je uruchomić — mówi Robert Matusiak, prezes TFI SKOK.
Jakie to będą fundusze, prezes nie chciał ujawnić. Wiadomo, że wszystkie trzy produkty będą dostępne w placówkach SKOK.
— Nie we wszystkich od razu uda nam się wprowadzić ofertę. W tym roku planujemy sprzedawać jednostki w około jednej trzeciej placówek — zapewnia prezes.
Na koniec grudnia SKOK miał 1454 punkty na terenie całego kraju. TFI liczy na zebranie około 100 mln zł.
— Planujemy zamknąć ten rok aktywami wartości około 280 mln zł, z czego od klientów indywidualnych chcemy uzyskać do 60 mln zł — mówi Robert Matusiak.
Nieco bardziej sceptycznie podchodzą do tych planów eksperci.
— Taka wielkość aktywów jest rzeczywiście do pozyskania. Na razie TFI pomaga dobra koniunktura na rynku akcji i obligacji. Poza tym sporą część można uzyskać dzięki współpracy ze SKOK. Co do indywidualnych oszczędności, nie byłbym już tak optymistyczny. Klienci kas nie są zbyt zamożni. Poza tym dużym znakiem zapytania jest sprawność sieci dystrybucji — mówi Tomasz Miziołek z katedry międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Łódzkiego.