Czas na szczegóły porozumienia

Konrad Ryczko
opublikowano: 2019-12-17 22:00

Inwestorzy na rynkach otrzymali częściowo spodziewany prezent świąteczny w postaci informacji o zawarciu częściowego porozumienia handlowego między Stanami Zjednoczonymi a Chinami oraz umocnieniu partii konserwatywnej (oraz premiera Borisa Johnsona) po przyspieszonych wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii.

W pierwszym przypadku potencjalne zbliżenie do umowy określanej jakoumowa fazy pierwszej zostało odebrane jako sygnał, iż docelowo uda się usunąć istotny czynnik ryzyka (a więc wojnę handlową) z globalnej mapy zagrożeń. W drugim przypadku zwycięstwo Borisa Johnsona powinno przybliżać nas do definitywnego rozwiązania kwestii brexitu.

Doniesienia te wsparły notowania bardziej ryzykownych aktywów na większości rynków — amerykańskie indeksy wyznaczyły historyczne maksimum, a wyraźny impuls popytowy pojawił się również na walutach rynków wschodzących. Jak to jednak zwyczajowo bywa, optymizm wydaje się jednak nieco przesadzony — pomimo kilku dni od ogłoszenia porozumienia dalej nie znamy szczegółów potencjalnej umowy. Dodatkowo inwestorzy obawiają się, iż po złagodzeniu napięć z Chinami Donald Trump skieruje swoją uwagę na kwestie relacji handlowych z Europą.

W przypadku Wielkiej Brytanii doniesienia ITV sugerują, iż Boris Johnson zamierza przyjąć twarde stanowisko w rozmowach z Unią Europejską dotyczących umowy handlowej, co teoretycznie przybliża nas ponownie do scenariusza twardego brexitu. Rynki jednak świętują — SS&P500 testuje 3200 pkt, kurs EUR/USD ponownie znajduje się nad barierą 1,1160 USD, a indeksy strachu odzwierciedlają wzrost apetytu na ryzyko.