W pierwszym tygodniu października czekają nas wydarzenia najwyższej rangi. Już dziś Kongres Stanów Zjednoczonych w celu uniknięcia paraliżu funkcjonowania rządu musi przyjąć ustawę zapewniającą finansowanie prac administracji w zaczynającym się jutro nowym roku budżetowym. W kolejnych dniach decyzje w sprawie stóp procentowych ogłoszą m.in. Europejski Bank Centralny oraz Rada Polityki Pieniężnej. Tydzień zwieńczy natomiast raport z amerykańskiego rynku pracy.
Uważam jednak, że wydarzenia te nie przyniosą przełomu. Kongres nie ma innego wyjścia, jak przyjąć ustawę o finansowaniu rządu, EBC oraz RPP nie zmienią stóp, a na konferencjach prasowych prezesi banków powtórzą dobrze znane kwestie. Kolejny miesiąc zmiany zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych na poziomie 170 tys. niewiele wyjaśni w kwestii przyszłości programu skupu aktywów prowadzonego przez Rezerwę Federalną.
Wymienione wydarzenia tradycyjnie powinny wywołać krótkoterminowy wzrost zmienności, niemniej jednak nie będą w stanie wyznaczyć jednoznacznego trendu w notowaniach kursu EUR/ USD. W przedziale wahań pozostaną również pary złotowe. Polska waluta nie powinna wiele zyskać na jastrzębim tonie Rady Polityki Pieniężnej, gdyż pozostanie ona pod wpływem sytuacji na rynku długu, gdzie inwestorzy wstrzymywać się będą z ważniejszymi decyzjami do piątkowych danych z rynku pracy USA. Poziomy 4,20 wobec euro i 3,10 wobec dolara powinny skutecznie powstrzymać aprecjację złotego.