Częściowe odbicie w USA

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-08-05 22:08

Amerykańskie giełdy podjęły w środę próbę odreagowania spadkowej serii. Udało się to tylko po części, a odbicie nie przyszło wcale bezproblemowo. Przez długie godziny indeksy poddawały się falowaniu. Inwestorzy nie mogli zdecydować się w która stronę je mocniej popchnąć, mając na uwadze ostatnią falę spekulacji odnośnie terminu podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.

Ostatecznie na finiszu sesji na plusie były indeksu S&P500 (+0,31 proc.) oraz Nasdaq (+0,67 proc.). Stracił za to Dow Jones IA zniżkując o 0,06 proc. 

Bloomberg

Zaprezentowane w środę dane z amerykańskiego rynku pracy nieco rozczarowały. Raport ADP przedstawiający szacunkową zmianę zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych w lipcu wskazuje, że w gospodarce przybyło 185 tys. nowych miejsc pracy. To wynik znacznie gorszy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się zmiany na poziomie 215 tys., wobec 237 tys. miesiąc wcześniej.

Z kolei nieznacznie wyższy od projekcji analityków okazał się deficyt handlowy, który wzrósł w czerwcu o 7,1 proc. do 43,8 mld USD.

Pozytywnie zaskoczyły z kolei odczyty wskaźników PMI i ISM dla sektra usług. Szczególnie ten drugi, który rosnąć do 60,3 pkt w lipcu nie tylko przebił oczekiwania, ale znalazł się na najwyższym poziomie od sierpnia 2005 r.

Silnie, momentami o ponad 7,5 proc. na wartości traciły akcje koncernu Walt Disney. Przecenę wywołało obniżenie prognozy finansowej dla działu telewizji kablowej oraz słabsze od spodziewanych przychody kwartalne. 

Spadał też kurs akcji innego medialnego giganta, koncernu Time Warner. Inwestorzy poczuli się rozczarowani faktem utrzymania bez zmian dotychczasowej prognozy na bieżący rok.