Czesi wygrali wyścig do Tesco

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 30-11-2009, 00:00

Tesco szukało w Polsce producenta nowoczesnych dań gotowych pod swoją marką. Nie znalazło.

Polskie firmy spożywcze oddały inicjatywę na rynku dań gotowych

Tesco szukało w Polsce producenta nowoczesnych dań gotowych pod swoją marką. Nie znalazło.

W Polsce panuje przekonanie, że przemysł spożywczy jest naszą specjalnością i że w dziedzinie produktów spożywczych możemy się równać z najlepszymi na świecie. W rzeczywistości nie jest wcale tak różowo. Są dowody na to, że polskie firmy spożywcze nie są prymusami w konkurencyjności i elastyczności.

Polak nie potrafi

O tym, że oferta produktów spożywczych w Polsce jest ograniczona, podobnie jak zdolności wytwórcze firm spożywczych, przekonała się sieć Tesco, która chciała zlecić polskiemu producentowi wytwarzanie nowoczesnych dań gotowych pod swoją marką. Niestety, nie udało się, przez co na ich produkcji dla Tesco zarabiają nie Polacy, lecz Czesi.

Dania gotowe są u nas produkowane i sprzedawane głównie w słoikach lub w postaci mrożonej.

— Tymczasem w krajach zachodnich wielką popularnością cieszą się świeże dania gotowe w wygodnych opakowaniach z tworzyw sztucznych do podgrzania w kuchence mikrofalowej lub garnku (na wodzie). Są to np. spaghetti, dania z sosami, kawałkami mięsa i warzywami, pasteryzowane tuż po zapakowaniu, by ich termin przydatności do spożycia wydłużyć do około 20 dni przy przechowywaniu w warunkach chłodniczych (bez konserwantów). Niedawno zdecydowaliśmy się wprowadzić je na rynek polski. Nasz dział zakupów próbował znaleźć producenta takich dań w Polsce, ale się to nie udało. Dlatego zleciliśmy produkcję dań quick easy zakładom w Czechach — mówi Wiesława Sznajdrowska-Kurylak, szef działu prawa handlowego i spraw technicznych Tesco Polska.

Według Tesco, rynek tego typu żywności ma wielką przyszłość.

— W Wielkiej Brytanii półki sklepowe z daniami gotowymi są coraz dłuższe, a ich sprzedaż szybko rośnie. Gdyby udało się nam znaleźć producenta takich dań w Polsce, można by ich ofertę poszerzyć o typowo polskie smaki. Tymczasem rozszerzamy ją obecnie o dania bardziej międzynarodowe, np. orientalne — mówi Wiesława Sznajdrowska-Kurylak.

Będzie kontrofensywa

Krajowi producenci dań gotowych obiecują poprawę.

— Nie jesteśmy jeszcze gotowi do produkcji tego rodzaju wyrobów. Prowadzimy jednak prace koncepcyjne i próby technologiczne, by uruchomić ją w przyszłości. Zdajemy sobie sprawę, że popyt na tego rodzaju dania będzie rósł i że przyjmują się one na innych rynkach. O tym, że jest to rozwojowy rynek ,świadczy m.in. fakt, że na słynnych targach spożywczych Anuga widać coraz więcej firm wystawiających dania gotowe, jak też maszyny do ich produkcji — mówi Krzysztof Półgrabia, prezes Grupy Pamapol.

— Obecnie nie mamy tego typu produktów w ofercie. Planujemy jednak w przyszłości (2010/2011 r.) poszerzyć ofertę o półprodukty i dania gotowe z krótszymi terminami przydatności do spożycia, w tym m.in. o produkty chłodzone, zbliżone do świeżych — mówi Paweł Nowakowski, prezes grupy Makarony Polskie.

Najbliżej podpisania kontraktu z Tesco był Mispol, który prowadził z siecią rozmowy w tej sprawie.

— Odbyliśmy wiele spotkań roboczych, degustacji i analiz. Nic z tego nie wyszło, bo Grupa Mispol specjalizuje się w produkcji tradycyjnych, polskich dań, jak karkówka, gulasz czy flaki zamojskie. Tesco natomiast poszukiwało czegoś innego, ponadto do dystrybucji w warunkach chłodniczych — mówi Roman Piotr Bańka, członek zarządu Mispolu.

Podkreśla, że jego firma aktywnie działa na rynku nowoczesnych dań gotowych, m.in. na tackach, choć ponad 90 proc. rynku dań gotowych w Polsce stanowią nadal dania w słoikach.

371

mln zł Tyle, według firmy badawczej Nielsen, wyniosła wartość sprzedaży dań gotowych warzywno-mięsnych w Polsce od października 2008 r. do września 2009 r.

To o blisko 8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2007-08. Największe udziały w tym rynku uzyskały dania w słoikach (93 proc.). Wśród smaków królują flaki (21 proc.), fasolka (17 proc.) i gołąbki (15 proc.).

Wiktor

Szczepaniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy