Czeskie problemy Atlantik na celowniku

PJ
opublikowano: 2005-11-03 00:00

PKN chce wyjaśnić, czy mniejszościowi akcjonariusze Unipetrolu działali w zmowie. Nie wyklucza też arbitrażu z ConocoPhillips.

Giełdowy Orlen chce w piątek złożyć wniosek do czeskiej komisji papierów wartościowych o zbadanie, czy kilku mniejszościowych akcjonariuszy Unipetrolu nie działało w zmowie podczas obrotu akcjami tej spółki.

— Wniosek dotyczy dwóch podmiotów — mówi Cezary Smorszczewski, wiceprezes PKN Orlen.

Atlantik na celowniku

To już kolejny taki krok Orlenu w Czechach. 31 października spółka skierowała do komisji wniosek o zbadanie, czy czeska spółka Atlantik, mniejszościowy akcjonariusz Unipetrolu, nie dopuściła się manipulacji akcjami (Orlen ma 62,99 proc. walorów Unipetrolu, a Atlantik około 2,3 proc.).

— Chcemy m.in. sprawdzić, czy dochodziło do publikowania nieprawdziwych informacji dotyczących wartości akcji Unipetrolu, czy Atlantik grał na akcjach Unipetrolu w czasie zwoływania walnego tej spółki, czy był w konflikcie interesów: z jednej strony jako broker rekomendujący cenę akcji Unipetrolu, z drugiej — handlujący jego walorami — wylicza prezes Cezary Smorszczewski.

— Nie zostaliśmy poinformowani o żadnym wniosku, więc nie mamy czego komentować — ucina Dagmar Adamcova, rzecznik Atlantiku.

Cezary Smorszczewski podkreśla, że nie są to działania odwetowe wobec czeskiej spółki. Przypomnijmy, że we wrześniu podczas walnego Unipetrolu Atlantik próbował dokonać zmian w statucie tej spółki. Miały one ograniczyć prawa Orlenu w Unipetrolu. Próba ta została udaremniona przez polski koncern.

Będzie arbitraż?

To nie koniec problemów płockiej spółki w Czechach. Do tej pory nie zakończone są sprawy podziału aktywów Unipetrolu na podstawie umów zawartych przez poprzedni zarząd Orlenu z ConocoPhillips i Agrofertem. Pierwszej Unipetrol miał odsprzedać do jednej trzeciej sieci stacji Benzina.

— Unipetrol poinformował nas, że nie chce sprzedać żadnej stacji. Czeka nas więc mediacja z Amerykanami. Jeśli nie dałoby to żadnego efektu, będzie arbitraż — mówi prezes Smorszczewski.