Czołowe banki osłabiły warszawskie indeksy

Artur Szymański
opublikowano: 08-03-2007, 00:00

WIG20 oddał w środę prawie wszystko, co zarobił we wtorek. Wina za 0,92-procentowy spadek głównego indeksu warszawskiej giełdy ponoszą największe polskie banki — PKO BP i Pekao. Nastroje na polskim rynku akcji nadal są zmienne, a indeksy ulegają mocnym wahaniom.

W pierwszej fazie sesji WIG20 rósł nawet o 1,35 proc., co oznaczało powrót w rejon piątkowego zamknięcia. Długo się tam jednak nie utrzymał, mimo wzrostów na giełdach zachodnioeuropejskich. Przeszkodziła w tym sprzedaż akcji dwóch czołowych polskich instytucji finansowych. To wystarczyło, by popsuć nastroje inwestorów jeszcze przed półmetkiem środowej sesji.

Przed południem akcje PKO BP drożały do 44,68 zł (+1,54 proc.), a jego konkurenta warte były 232,7 zł (+1,17 proc.). Potem jednak nadeszły nieoczekiwane spadki. Dzienny dołek notowań obu banków wystąpił w dokładnie tej samej chwili, punktualnie o godzinie 12.30. Wskazuje to, że akcji obu banków pozbywał się duży, instytucjonalny inwestor.

Nieco wcześniej ukazały się zalecenia Erste Banku (datowane na 6 marca) dotyczące obu firm. Analitycy austriackiego banku utrzymali rekomendacje „trzymaj” dla PKO BP z wyceną 34 zł, a dla Pekao z ceną 190 zł. Więcej optymizmu wobec perspektyw kursu Pekao mają specjaliści Millennium DM. Rekomendują „kupuj” dla Pekao z ceną docelową 276,2 zł.

Inwestorzy jednak nie mieli zamiaru ani trzymać, ani kupować akcji największych banków. Postanowili je po prostu sprzedawać. Kurs PKO BP zniżkował przez to do 42,65 zł (-3,1 proc.), natomiast walory Pekao straciły na wartości 2,2 proc. i kosztowały na zamknięciu 225 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy