Czwarta władza trzyma z pierwszą

Jacek Zalewski
opublikowano: 14-01-2010, 00:00

Tytułową czwartą władzą media mianowały się same, czego do końca nigdy nie zaakceptowały te klasyczne, wyodrębnione w oświeceniowym trójpodziale przez Monteskiusza. Dlatego stosunki owej czwartej władzy z pozostałymi tak często zgrzytają, zwykle w relacjach z drugą, wykonawczą, a coraz częściej także z trzecią, sądowniczą.

Prokuratura znajduje się na pograniczu obu wspomnianych, ale naprawdę trudno pojąć, czemu od kilku dni wywołała żenujące starcie z reprezentantami mediów (patrz oświadczenie poniżej). Przypomnijmy, że chodzi o materiały sprzed roku, ujawniające zeznania… samych prokuratorów w sprawie przecieku z akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, która w 2007 r. zakończyła się dymisją wicepremiera Andrzeja Leppera i zaowocowała skróceniem kadencji, wyborami i zmianą rządu. Paranoją prawną jawi się okoliczność, że ośmieszające aparat sprawiedliwości wewnętrzne wojenki prokuratorskich ekip w ogóle można uznać za tajemnicę państwową! A właśnie ujawnienie materiałów śledczych dotyczących takiej pseudotajemnicy zarzucane jest dziennikarzom.

Na szczęście obok przykładów ponurych, trafiają się jaśniejsze relacje czwartej władzy z pozostałymi. Obok z satysfakcją informujemy o nawiązaniu przez "Puls Biznesu" obiecującej współpracy z władzą ustawodawczą. Inicjatorami nowego aktu prawnego są czytelnicy, redakcja odegrała rolę katalizatora, teraz czas na działanie organu mającego inicjatywę ustawodawczą. Nasz wspólny dorobek trafi na ścieżkę legislacyjną, której zakończenie jest dzisiaj nieznane, ale przykład zgodnej współpracy w kronikach pozostanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane