Mimo wielu inicjatyw nadal jest wiele gospodarstw domowych słabych ekonomicznie i wymagających wsparcia publicznego w zaspokojeniu ich potrzeb mieszkaniowych. Firmy deweloperskie zazwyczaj kierują ofertę do klasy średniej, a nie mniej zamożnych rodzin czy osób młodych bez wystarczającej zdolności kredytowej. Obowiązek zapewnienia obywatelom godnych warunków mieszkaniowych w dużej mierze spada na samorządy,

które wśród zadań statutowych mają m.in. budownictwo komunalne. Nie oznacza to, że JST, zazwyczaj mocno obciążone obsługą istniejącego zadłużenia, muszą realizować takie inwestycje samodzielnie. Czy formuła partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) może w tym przypadku zdać egzamin? Uważam, że tak.
Dla samorządów każda budowlana decyzja inwestycyjna rodzi wiele obaw, związanych nie tylko z potrzebą znalezienia źródła finansowania samej budowy, ale również z wieloletnimi, trudnymi do oszacowania wydatkami na remonty i utrzymanie. Biorąc pod uwagę perspektywę kończących się subwencji unijnych i trudności w pozyskaniu pieniędzy w sposób tradycyjny, samorządy powinny zwrócić uwagę na alternatywne sposoby prowadzenia statutowych inwestycji. Remedium na te bolączki jest PPP, które oznacza dla nich kompleksową usługę wykonania, utrzymania i finansowania inwestycji. Budowa szkół, szpitali, ośrodków kulturalnych czy rewitalizacja przestrzeni miejskiej — PPP może mieć zastosowanie w wielu sektorach.
W tym przypadku to partner prywatny ponosi cały ciężar inwestycji — projektuje budynek (np. mieszkalny) według wytycznych samorządu, decyduje o wyborze materiałów i rozwiązań budowlanych oraz — co najważniejsze — samodzielnie finansuje etap prac budowlanych. PPP to jednak coś więcej niż klasyczna budowa — to także realna odpowiedzialność wykonawcy za jakość infrastruktury i stan techniczny obiektu przez następne kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat trwania umowy. Należy dodatkowo podkreślić, że o ile partner prywatny ponosi cały ciężar finansowania inwestycji, to samorząd spłaca swoje zobowiązanie w „ratach” rozłożonych na 15-25 lat, co powinno być ulgą dla lokalnych budżetów.
Dzięki coraz większemu zainteresowaniu gmin, dobrym wzorcom umów i przetargów oraz wsparciu Ministerstwa Rozwoju, PPP może stać się ważnym elementem polityki mieszkaniowej na poziomie lokalnym. Właśnie toczy się interesujące postępowanie PPP w Toruniu na budowę około 200 mieszkań komunalnych.Przetarg ten ma szansę stać się wzorcowym postępowaniem dla innych gmin, pod warunkiem rozsądnego rozłożenia odpowiedzialności między stronę publiczną i prywatną. Inny przykład unieważnionego przetargu w Rudzie Śląskiej (z powodu braku ofert wykonawców) pokazuje, iż sektor prywatny często nie akceptuje „za wszelką cenę” ryzyka i wszystkich obciążeń. Tylko uczciwe relacje pomiędzy samorządem i partnerem prywatnym są warunkiem powodzenia projektu w formule PPP.