Czy wiara w ożywienie Chin pomoże i dzisiaj?

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-03-05 08:01

Warto było czekać. Wczorajsza sesja na GPW przyniosła długo oczekiwane odbicie. Wszystko za sprawą spekulacji na temat przygotowywania przez rząd chiński planu stymulującego gospodarkę.

Inwestorzy wierzą, że nowy zastrzyk gotówki przełoży się również na ożywienie rynków spoza Państwa Środka. Informacja ta, szybko znalazła odbicie na rynku towarowym. Znaczące dla rynku akcji, okazała się drożejąca po raz kolejny miedź, która wywindowała kurs akcji KGHM o prawie 13 proc. Uwzględniając wczorajszą szarże jak i dzisiejszy lekki spadek cen kolorowego surowca może dojść do rozpoczęcia realizowania zysków i spadku cen akcji naszego giganta.

Po pięciu spadkowych sesjach wreszcie przyszedł czas na odbicie na Wall Street. Główne indeksy DJ, Nasdaq i S&P500 rosły w przedziale 2,2 - 2,7 proc. Wzrostom nie przeszkodziły publikowane dane makro z USA, w tym m.in. dużo gorszy od prognoz raport ADP mówiący o liczbie zwolnień oraz wskaźnik ISM dla usług.

Parkiety azjatyckie zachowują się niejednoznacznie. Drugi dzień z rzędu wzrósł indeks Nikkei, tym razem o prawie 2 proc. natomiast Hang Seng spada ponad 1 proc.

Na rynku walutowym nie widać niepokojących sygnałów. Złoty lekko traci do EUR i USD natomiast umacnia się wobec franka szwajcarskiego. Na zdecydowane ruchy przyjdzie nam poczekać do pierwszych godzin handlu na londyńskiej giełdzie. Być może jak i wczoraj, po porannym osłabieniu nasza waluta zyska na wartości. W mediach pojawia się coraz więcej informacji przemawiających za tym, że nasz region jest zróżnicowany, a gospodarki państw różnią się, co przemawia za nieuzasadnionym niedowartościowaniem złotego.

Z psychologicznego punktu, barierą dla WIG20 może okazać się poziom 1500 pkt. Co prawda wydaje się, że inwestorzy ignorują ostatnio dane makro, wpływ może jednak mieć publikacja o godzinie 11 dynamiki PKB za IV kwartał 2008 roku w Eurolandzie. Prognozy analityków mówią o spadku 1,5 proc kwartał do kwartału oraz 1,2 proc rok do roku.

Wysyp danych nastąpi jak zawsze z amerykańskiej gospodarki. Z ważniejszych z nich, jak co czwartek, poznamy ilość złożonych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Natomiast na pół godziny przed zamknięciem sesji na GPW, światło dzienne ujrzy wskaźnik zamówień w przemyśle.