Firmy energetyczne złożyły wnioski do Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o podwyżki taryf, przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne także zabiegają zgodę regulatora na wyższe ceny, a odbiorcy odpadów mówią o konieczności zwiększenia waloryzacji w kontraktach. Tego typu działania przyczynią się do podwyżek czynszów mieszkaniowych. Zresztą ceny utrzymania lokali już rosną.
Spirala podwyżek
- Ceny ogrzewania w firmie Veolia wzrosły w tym roku o 31 proc., z 47,04 zł za GJ do 61,66 zł za GJ. Częściowo wysokość podwyżki została zamortyzowana przez obniżkę VAT z 23 proc. do 5 proc. Obniżka podatku obwiązuje jednak tylko do końca października i jeśli nie zostanie przedłużona, to dla Kowalskiego 1 GJ zdrożeje o 18 proc. – mówi Mariusz Łubiński, prezes spółki Admus.
Jeszcze bardziej rosną ceny prądu.
- W poprzednich latach za prąd dla taryfy G11 (dla odbiorców indywidualnych i gospodarstw domowych red.) płaciliśmy około 300 zł za MWh. Obecnie otrzymujemy oferty nawet w wysokości 2200 zł za MWh . Rosną także wynagrodzenia, bo z powodu wysokiej inflacji pracownicy domagają się podwyżek. Przy aktualnych cenach mediów i usług szacujemy pod koniec roku podwyżkę czynszu na poziomie 15-20 proc. Jeśli jednak spółki energetyczne ponownie podniosą ceny, jeśli nadal będą rosnąć koszty wywozu odpadów i usług to wzrost stawki czynszu może nawet przekroczyć 20 proc – dodaje Mariusz Łubiński.
Podkreśla, że wyższe ceny już motywują mieszkańców oraz wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe do oszczędności.

Mieszkańcy, widząc coraz wyższe rachunki, także zaczynają oszczędzać. Mariusz Łubiński przyznaje, że coraz więcej właścicieli mieszkań ma problemy z płatnościami. Oprócz wysokich czynszów, czy rachunków za prąd, gaz i wywóz śmieci, płacą też wyższe raty kredytów.
- Zarządzamy głównie nowymi osiedlami, których mieszkańcy zarabiają zazwyczaj powyżej średniej krajowej, więc nie obserwujemy dużych problemów z wypłacalnością. Jednak na starszych osiedlach, w mniejszych miejscowościach, gdzie więcej jest osób mniej zamożnych czy emerytów, spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe mogą mieć coraz więcej problemów z egzekwowaniem czynszów i w konsekwencji same mogą mieć problem z regulowaniem płatności za media, odbiór odpadów czy inne usługi – uważa Mariusz Łubiński.
Motywacja inwestycyjna
Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego, prognozuje, że drogie media i usługi będą dla wielu wspólnot mieszkaniowych motywacją do inwestycji w ocieplanie budynków, odnawialne źródła energii itp.
- Komisja Europejska kładzie duży nacisk na realizację projektów pozwalających oszczędzać energię i gaz, więc zakładam, że będzie sporo programów, z których można pozyskać finansowanie – mówi Michał Beim.
Inwestycje w modelu publiczno-prywatnego partnerstwa (PPP) w poprawę efektywności energetycznej budynków chce także finansować i realizować Budimex.
- Możliwości jest dużo. Mniejsze, uboższe spółdzielnie czy wspólnoty mogą mieć jednak problem z zapewnieniem wkładu własnego. Jednym z rozwiązań może być komercjalizacja powierzchni parkingowych. W Poznaniu już na niektórych osiedlach są wprowadzane opłaty za parkowanie. Jeśli ktoś z mieszkańców chce parkować na osiedlu musi np. wykupić abonament, dzięki czemu wspólnota ma pieniądze na utrzymanie osiedla czy na inwestycje – dodaje Michał Beim.
Oszczędzanie energii oraz inwestycje poprawiające efektywność jej zużycia są coraz powszechniejsze w całej Europie.
- W Niemczech używa się określenia „wojna sweterkowa”, które podobno zostało zapożyczone z Holandii. Polega ona na oszczędzaniu energii, ciepła, gazu itp. Oblężenie przeżywają firmy oferujące systemu sterowania światłem czy ogrzewaniem, dzięki czemu można zmniejszyć ich zużycie – dodaje Michał Beim.
