Daewoo TU jest skazane na zarząd komisaryczny

Łukasz Świerżewski
22-05-2001, 00:00

Daewoo TU jest skazane na zarząd komisaryczny

W tym tygodniu upływa kolejny wyznaczony przez PUNU termin, w którym Polskie Konsorcjum Finansowe ma objąć akcje Daewoo TU. Wszystko wskazuje jednak na to, że towarzystwo nadal pozostanie bez inwestora.

Poszukiwania kupca na akcje Daewoo Towarzystwa Ubezpieczeniowego trwają od czasu wybuchu kryzysu w koreańskim koncernie samochodowym Daewoo. Tadeusz Soroka, prezes Daewoo TU, od jesieni 2000 r. twierdził, że będzie nim Polskie Konsorcjum Finansowe. PKF miało objąć akcje towarzystwa X emisji najpierw do świąt Bożego Narodzenia 2000 r., a potem do marca 2001 r. Kolejny termin mija jutro. Tymczasem do dzisiaj nie został oficjalnie ujawniony skład konsorcjum. Według informacji „Rzeczpospolitej”, PKF mają tworzyć dwa banki oraz kilka spółek ze Śląska i Małopolski, m.in. Węglozbyt i Południowy Koncern Energetyczny. Przedsiębiorstwa te jednak nie są zdecydowane na uczestnictwo w konsorcjum i wątpią w jego sukces.

— Otrzymaliśmy ofertę udziału w Polskim Konsorcjum Finansowym. Mamy szereg pytań, dlatego zaprosiliśmy oferentów do rozmów. Żadne decyzje na temat naszego ewentualnego udziału w tym przedsięwzięciu nie zostały podjęte — twierdzi Jan Kurp, prezes Południowego Koncernu Energetycznego.

— Były prowadzone bardzo wstępne rozmowy na ten temat, ale nasz udział w tym przedsięwzięciu jest mało prawdopodobny — twierdzi Alfred Dudek, wiceprezes Węglozbytu.

Szanse na to, że Polskie Konsorcjum Finansowe uzbiera do jutra akcjonariuszy gotowych wyłożyć 105 mln zł na akcje Daewoo TU, są więc niewielkie.

Wątpliwe plany

W środowisku ubezpieczeniowym mało kto wierzy w uratowanie Daewoo TU przez PKF, a często nawet w samo istnienie konsorcjum.

— Nie wierzę w możliwość objęcia akcji Daewoo TU przez to tajemnicze konsorcjum. Losy tej spółki coraz bardziej przypominają mi historię Polisy — twierdzi prezes jednego z dużych towarzystw ubezpieczeniowych.

— Do Daewoo TU trzeba jak najszybciej wprowadzić zarząd komisaryczny. Miałby on może jeszcze szanse na znalezienia prawdziwego inwestora — twierdzi Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU.

Na przeprowadzonej dla Polskiej Izby Ubezpieczeń prezentacji Polskiego Konsorcjum Finansowego również nie padły nazwy akcjonariuszy konsorcjum. Prezentację prowadzili Tadeusz Soroka oraz Anatol Adamski, prezes Daewoo Życie, siostrzanej spółki Daewoo TU.

Przerażony nadzór

Kłopoty Daewoo TU budzą duże zaniepokojenie PUNU. Danuta Wałcerz, prezes PUNU, bardzo chciałaby uniknąć kolejnego — po Polisie i Gwarancie — bankructwa na rynku. Urząd nie wierzy jednak w uratowanie spółki przez PKF. Świadczą o tym inicjatywy mające na celu pomoc towarzystwu.

Jednym ze sposobów jest objęcie portfela ubezpieczeń Daewoo TU przez PZU. Pojawienie się takiej propozycji ze strony nadzoru ujawnił Grzegorz Wieczerzak, były prezes PZU Życie. Ze względu na swoje rozmiary i zyski towarzystwo to byłoby w stanie udźwignąć taki ciężar, a ewentualny upadek Daewoo TU i tak najbardziej obciążyłby PZU wpłatami na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Zygmunt Kostkiewicz twierdzi jednak, że nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem, choć nie wyklucza go.

Inną inicjatywą nadzoru był zgłoszony niedawno projekt utworzenia funduszu zasilającego upadające towarzystwa preferencyjnymi kredytami. Środki na ten cel wykładać mieliby inni uczestnicy rynku ubezpieczeniowego. Prezesi towarzystw odrzucili ten projekt twierdząc, że nie będą finansować błędów nieefektywnych zarządów.

Trudna spółka

Podejmowane przez PUNU inicjatywy ratunkowe świadczą, że mało prawdopodobne jest znalezienie zewnętrznego inwestora dla Daewoo TU. Towarzystwo to uzależnione jest bowiem bardzo od koreańskiego koncernu.

— Celem Daewoo TU było nakręcanie sprzedaży samochodów Daewoo w Polsce i generowanie wysokich kosztów — twierdzi były pracownik wysokiego szczebla Daewoo TU.

Towarzystwo oferowało bowiem korzystne warunki ubezpieczenia klientom kupującym samochody Daewoo. Skazane było równocześnie na bardzo wysokie odszkodowania, ponieważ części do koreańskich aut są bardzo drogie. Koncern Daewoo posiada jednak monopol na ich sprzedaż, więc pieniądze pozostawały w domu.

W tej sytuacji już niedługo PUNU nie pozostanie nic innego jak wprowadzić do Daewoo TU zarząd komisaryczny. Zwłoka urzędu wynika ponoć z tego, że nadzór czeka na upłynięcie kolejnych wyznaczanych PKF terminów, aby uniknąć zarzutu przeszkodzenia rodzącej nadzieje inicjatywie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Daewoo TU jest skazane na zarząd komisaryczny