Na nastroje na europejskich rynkach akcji wpływają nadal wtorkowe wydarzenia za oceanem, wyraźne spadki giełd spowodowane przez „jastrzębie” wystąpienie szefa Fed na forum komisji bankowej Senatu USA. Rosną rentowności obligacji państw strefy euro. W przypadku 2-letnich papierów Niemiec sięgnęła najwyżej od 2008 roku. Wspólna waluta słabnie jednak wobec dolara. Inwestorzy będą obserwować, czy w środę do ostatnich wydarzeń w USA odniesie się szefowa EBC Christine Lagarde, która ma wystąpić na konferencji w Genewie. Istotne może być również to, co powie w środę szef Fed przed komisją Izby Reprezentantów. Wzrosło także znaczenie piątkowego raportu o rynku pracy w USA w lutym.

Podaż przeważa w 15 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej tanieją spółki usług finansowych (-0,7 proc.), chemiczne i nieruchomości (po -1,3 proc.). Największym popytem cieszą się akcje spółek technologicznych (0,2 proc.), surowcowych (0,3 proc.) i banków (0,6 proc.).
W Londynie FTSE100 spadał o 0,2 proc., najmocniej spadał kurs ubezpieczeniowego Admiral Group (-4,0 proc.). W Paryżu CAC40 tracił 0,3 proc. Spadały kursy 30 z 40 spółek z indeksu, najmocniej koncernu zbrojeniowego Thales (-3,4 proc.). We Frankfurcie DAX rósł o 0,05 proc. choć taniały 24 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej rósł kurs koncernu motoryzacyjnego Continental (5,4 proc.), a największy spadek ceny akcji notował Symrise (-3,8 proc.), podejrzany o udział w zmowie kartelowej wśród spółek z branży substancji zapachowych.
