Dana szuka ratunku
Szczecińska firma odzieżowa Dana musi wyprzedać nieruchomości, by uratować się przed upadłością. Ze sprzedaży zbędnego majątku zamierza uzyskać minimum 20 mln zł. Na te pieniądze czeka ZUS.
Na zwołanym na 28 lipca WZA szczecińskiej spółki odzieżowej Dana akcjonariusze będą głosować nad wyprzedażą części nieruchomości.
Sprzedaż budynków produkcyjnych oraz administracyjnych ma pomóc zadłużonej w ZUS fabryce w spłacie długu i uratować zakład przed ogłoszeniem upadłości.
Szefowie Dany oraz szczeciński ZUS nie podają dokładnej wielkości długu. Wiadomo tylko tyle, że całość zadłużenia względem ZUS, który już w marcu 2000 r. wniósł o ogłoszenie upadłości, to kwota „poniżej 10 mln zł”. Stanowi ona około 80 proc. całości długu Dany.
— Wniesienie wniosku o upadłość Dany było spowodowane narastającym zadłużeniem zakładu. Chcemy doprowadzić do spłaty zadłużenia i nie zależy nam na doprowadzeniu zakładu do upadku — podkreśla Jan Adamus ze szczecińskiego ZUS.
Przedstawiciel ZUS dodaje, że jeśli Dana odda potrącone pracownikom składki, które stanowią 50 proc. długu, wówczas wycofa wniosek z sądu oraz rozpocznie negocjacje dotyczące rozłożenia na raty spłaty pozostałej kwoty.
Wierzycielami zakładu są także dostawcy i kooperanci.
— Nie chcemy restrukturyzować zakładu przez duże zwolnienia. Nasza załoga liczy około 500 osób. Postanowiliśmy szukać ratunku dla zakładów w sprzedaży majątku zakładu. Wartość nieruchomości, które chcemy wystawić, wynosi co najmniej 20 mln zł — wyjaśnia Stefan Przepiera, prezes zarządu Dany.
Dana nie jest jeszcze pełnoprawnym właścicielem nieruchomości, których prawo zbycia chce sobie zapewnić na WZA. W celu przeniesienia praw własności musi wpłacić do Skarbu Państwa 6 mln zł, których zadłużona firma nie posiada. Stefan Przepiera potwierdza, że trwają negocjacje z bankami, dotyczące udzielenia kredytu na rozpoczęcie realizacji planu ratowania zakładu. Wyprzedaż nieruchomości nie oznacza zaprzestania produkcji. Zakład chce dzierżawić budynki do chwili wystawienia nowych hal na obrzeżach miasta.