Na około półtorej godziny przed uruchomieniem handlu, futures na DJ IA traciły 0,46 proc., na S&P500 zniżkowały o 0,56 proc. zaś na Nasdaq spadały o 0,55 proc.
Sytuację może jednak zmienić prezentacja zapowiedzianych na dzisiaj danych makro, które mają istotny wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów.
Poznaliśmy już dane ze styku rynku bankowego i nieruchomości. W minionym tygodniu odnotowano 13 proc. wzrost liczby wniosków o kredyt hipoteczny, z tym że, co należy podkreślić, w przypadku wniosków o nowy kredyt dynamika wyniosła „tylko” 4,5 proc. Zdecydowanie więcej wniosków dotyczyło wniosków o refinansowanie dotychczasowego zadłużenia.
Przed nami jeszcze tak ważne dane jak inflacja CPI w maju, indeks NY Empire State w czerwcu (o aktywności gospodarczej w tym rejonie USA) a także produkcja przemysłowa w maju i indeks rynku nieruchomości.
Oprócz tego ostatniego, pozostałe zostaną zaprezentowane jeszcze przed sesją. Będzie więc w czym wybierać i co analizować.
Wśród spółek, które dzisiaj mogą szczególnie zwracać uwagę inwestorów można wymienić m.in. J.C. Penney oraz Scotts Miracle-Gro i Clarcor.
Pierwsza z wymienionych tanieje w handlu na parkiecie we Frankfurcie. Zdaniem analityków Morgan Stanley, zyski detalisty są „pod presją” ryzyka przez co najmniej kilka kwartałów i utrzymali rekomendację „niedoważaj”.
Z kolei Scotts Miracle-Gro, producent części samochodowych obniżył prognozę
zysku na 2011 r.
Rosnąć za to może kurs Clarcor, producenta filtrów, który
podniósł swoje oczekiwania na bieżący rok.