Dane makro z USA wyhamowały wzrosty na GPW

11-05-2001, 16:10

Rosnące od otwarcia indeksy warszawskiej giełdy po publikacji danych makroekonomicznych za Oceanem straciły impet i zaczęły osuwać się w dół.

Departament Handlu podał, iż w kwietniu sprzedaż detaliczna w USA wzrosła o 0,8 proc., więc znacznie powyżej oczekiwań analityków, którzy spodziewali się jedynie 0,2 proc. Z kolei ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wzrosły w kwietniu o 0,3 proc., przy oczekiwaniach rynku na poziomie 0,3 - 0,4 proc. Jednak wskaźnik bazowy wyniósł 0,2 proc., a prognozy mówiły o 0,1 proc.

Rynek źle odebrał te informacje, gdyż po publikacji danych zaczęły spadać kontrakty na indeksy amerykańskie. Inwestorzy wyraźnie obawiają się, że wzrost PPI w kwietniu może powstrzymać Fed od kolejnej obniżki stóp na najbliższym posiedzeniu 14 marca 2001 r. Do pozostawienia stóp bez zmian może skłonić Alana Greenspana również tak wysoki wzrost sprzedaży mimo, iż ta informacja jest sama w sobie dobra i zaprzecza groźbie recesji.

Obawy zza oceanu natychmiast przeniosły się na warszawską giełdę i indeksy częściowo straciły uzyskane wcześniej zyski.

Nie po raz pierwszy bohaterem sesji został Elektrim, który zyskał ponad 6 proc., przy obrotach przekraczających 50 mln zł. Wbrew pozorom ta wielkość obrotów jest bardzo duża, gdyż znacząca część akcji jest zablokowana przed zbliżającym się WZA spółki, które odbędzie się 14 maja. W czwartek o północy Elektrim o poinformował o ofercie Deutsche Telekom na kupno 3,45 proc. akcji Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era) za 400 mln USD. Mimo, iż Vivendi nie powiedział ostatniego zdania, ta informacja spowodowała falę spekulacyjnych wzrostów kursu spółki.

Po czwartkowej redukcji stóp przez ECB dobra koniunktura ogarnęła sektor bankowy. Dużym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się zwłaszcza akcje Pekao, które wzrosły prawie 1,5 proc. Zainteresowanie spółką jest uzasadnione, gdyż większość analityków solidarnie rekomenduje kupno akcji banku. Dodatkowo Pekao może pochwalić się doskonałymi wynikami zarówno za I kwartał 2001 r. jak i za ubiegły rok, stanowi więc długoterminowo bardzo atrakcyjną inwestycję.

Duże wzrosty objęły również sektor medialny, a zwłaszcza MCI (+8,4 proc.), Agorę (+ 3,5 proc.) i Chemiskór (+5,5 proc.). Intensywnie inwestujący w media Chemiskór zamierza przeprowadzić we wrześniu 2001 roku kolejną emisję akcji. Ponadto spółka zamierza wprowadzić na GPW sześć filarów swojej grupy. Do września spółka chce pozyskać zagranicznego inwestora finansowego dla Domu Wydawniczego Wolne Słowo, wydawcy "Życia", który docelowo objąłby do 25 proc. akcji wydawnictwa.

Po słabym debiucie na czwartkowej sesji wreszcie zaczął wzrastać Getin, którego akcje zyskały ponad 10 proc. Kurs wzrósł do prawie 4 zł - analitycy DI BRE wyceniają wartość jednej akcji spółki na 5,6 zł.

Od początku sesji spadały akcje TP SA (-1,4 proc.), po czwartkowej wypowiedzi Jarosława Bauca, w myśl której trzeci etap prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej SA dojdzie do skutku na gorszych warunkach finansowych.

Paweł Kubisiak

P.Kubisak@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dane makro z USA wyhamowały wzrosty na GPW