Handel na amerykańskich giełdach upływa na komentowaniu danych o wysokości majowej inflacji na poziomie konsumenta CPI. Wzrosła ona o 0,6 proc. i chociaż przekroczyła nieznacznie oczekiwania analityków mile zaskoczyła rynek. M.in. dlatego, że inflacja bazowa liczona bez bez żywności i paliw (a są to czynniki poddające się silnej sezonowości) wzrosła dokładnie tyle, ile prognozowano (0,2 proc.).
Daje to nadzieję, że czerwcowa podwyżka stóp przez Fed nie będzie aż tak drastyczna jak sugerowały to ostatnie komentarze przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Wzrost o 25 pkt bazowych jest już zdyskontowany w cenach, więc taka skala podwyżki nie będzie miała większego wpływu na rynek akcji.
Optymizm jaki wlały w serca inwestorów opublikowane dane z miejsca zaowocowały wzrostami na parkietach.
W centrum zainteresowań inwestorów znajdują się papiery banku Lehman Bros, który to podniósł przed sesją szacunki swoich zysków na drugi kwartał. Zysk instytucji ma wynieść 609 mln USD, 2,01 USD na akcję wobec 437 mln USD (1,67 USD na akcję) przed rokiem.
Rosnąca wycena papierów Boeinga to z kolei odpowiedź rynku na wygranie przez spółkę przetargu na dostawę nowych samolotów patrolowych dużego zasięgu, które zastąpią obecnie użytkowane maszyny Lockheed P-3 Orion. Kontrakt wart jest niemal 3,9 mld USD. W perspektywie do roku 2030 wartość kontraktu może wzrosnąć do 44 mld dolarów. Papiery lotniczego giganta są jednym z najsilniejszych blue chipów Wall Street.
Dobrą passę kontynuują walory Honeywell, które w poniedziałek oparły się korekcie. Cena walorów rośnie o ponad 1 proc.
Nie wiedzie się za to koncernowi Johnson&Johnsona, którego wycena traci po obniżeniu rekomendacji do poziomu „tak jak konkurenci” przez Baer Stearns.
WST