Sierpniowe dane o bilansie płatniczym potwierdzają pozytywne trendy eksportowe. Wzrost w III kwartale 2004 będzie, podobnie jak w poprzednich, zasługą eksportu - uważają analitycy.
"Z tego co widać, mamy kontynuację trendu zarówno jeżeli chodzi o eksport, jak i o import. Świadczy to o tym, że strona eksportowa, która napędzała gospodarkę, ma się w dalszym ciągu dobrze. Import powoli, ale w dalszym ciągu rośnie. Jest to dowodem, że gospodarka powoli zaczyna się rozkręcać" - powiedział PAP główny ekonomista BRE Banku Janusz Jankowiak.
Narodowy Bank Polski podał w piątek, że nadwyżka w obrotach bieżących w sierpniu wyniosła 462 mln euro wobec deficytu wynoszącego 318 mln euro miesiąc wcześniej. NBP zastrzegł, że są to dane wstępne i mogą zostać zweryfikowane. Eksport w euro wzrósł rok do roku w sierpniu o 24,8 proc., import wzrósł w tym samym czasie o 16,9 proc. w ujęciu rocznym.
"Miesięczne wskaźniki są niewiarygodne, ponieważ ich weryfikacja jest bardzo duża. Niestabilność tych wskaźników jest wciąż olbrzymia i nie sądzę, żeby rynek przykładał do nich specjalną wagę. Inwestorzy będą patrzeć raczej na wyniki kwartalne" - dodał Jankowiak.
"Z tych danych wyłania się wniosek, że gospodarka polska ma cały czas mocne fundamenty i deficyt obrotów bieżących jest na bardzo bezpiecznym poziomie, ponieważ z naszych wyliczeń wynika, że na koniec roku wyniesie on około 1,4-1,5 proc. PKB, co wobec bardzo szybko rozwijającej się gospodarki i dużego dosyć deficytu budżetowego jest dosyć dobrym wynikiem i bardzo bezpiecznym" - powiedział ekonomista ING BSK Bartosz Pawłowski.
Z wyliczeń ING BSK wynika, że deficyt obrotów bieżących po sierpniu w ujęciu dwunastomiesięcznym wyniósł około 1,3 proc. PKB. Ekonomista BNP Paribas prognozuje, że deficyt na rachunku obrotów bieżących w ujęciu dwunastomiesięcznym wyniósł po sierpniu 1,2 proc. PKB, a na koniec roku ukształtuje się on na poziomie 1,1 proc. PKB.
Według ekonomisty BNP Paribas Michała Dybuły, dane sierpniowe pokazują, że polski sektor przedsiębiorstw jest naprawdę bardzo konkurencyjny i wejście do UE nie zaszkodziło polskiej gospodarce.
"Okazało się, że ta dobra konkurencyjna pozycja w zasadzie umożliwia uzyskiwanie coraz lepszych wyników w handlu zagranicznym, pomimo tego od maja mamy do czynienia z nieustanną aprecjacją kursu złotego wobec euro i dolara" - powiedział.
Zdaniem Dybuły, dane o bilansie płatniczym za sierpień pokazują, że wzrost gospodarczy w III kwartale 2004 roku będzie dosyć silny, a głównym sprawcą tej siły będzie eksport.
Rynek spodziewa się, że PKB wzrośnie w III kwartale 2004 roku o 4,96 proc., a w IV kwartale o 5,25 proc. wobec 6,1 proc. w II i 6,9 proc. w I kwartale tego roku.