EBA uznała, że nie da duńskim obligacjom opartym na kredytach hipotecznych najwyższego statusu płynności, na równi z obligacjami skarbowymi. Władze Danii twierdzą, że taka ocena „ignoruje ponad 200 lat rzeczywistości”. Karsten Beltoft z Duńskiej Federacji Bankierów Hipotecznych powiedziała, że potencjalna wyprzedaż obligacji, jeśli Komisja Europejska przyzna rację EBA, może być znacząca.
Rekomendacja EBA opiera się na standardzie Komisji Bazylejskiej Nadzoru Bankowego, który wymaga, aby banki ograniczyły posiadanie obligacji opartych na kredytach hipotecznych do 40 proc. i księgowały je z jedynie 85 proc. wartości rynkowej.