Krzysztof Truchel, prezes spółki Danks Europejskie Centrum Doradztwa Podatkowego, zapewnia, że spółka zrealizuje prognozy wyników na 2011 r.
- Wszystko wskazuje na to, że przyjęte prognozy co do uzyskanych w 2011 r. przychodów i wypracowanego zysku netto zostaną spełnione - mówi Krzysztof Truchel.
Spółka obiecuje, że osiągnie w tym roku 1,5 mln zł zysku netto, czyli 2,7 proc. więcej, niż przed rokiem.
Całość zysku ma trafić na dywidendę. Na jedną akcję przypadałoby 0,32 zł, co przy kursie 1,70 zł (cena zamknięcia z piątku) daje stopę dywidendy brutto na poziomie 18,8 proc.
W niedawnej emisji spółka sprzedawała akcje po 3 zł. Pieniądze, które zdobyła, przeznaczyła w części na przygotowanie nowego lokalu w Warszawie, w którym prowadzona będzie działalność doradcza z zakresu usług księgowych oraz działalność z zakresu usług pośrednictwa finansowego przez spółkę zależną od Danksa - Global Audit and Finance.
- Spółka ta powstała w lipcu 2011 roku, a jej debiut na rynku New Connect planowany jest na koniec 2011 r. - mówi Krzysztof Truchel.
W kolejnym etapie, środki pozyskane z emisji przeznaczone zostaną na m.in. zatrudnienie fachowców z branży rachunkowości, których zadaniem będzie zwiększenie sprzedaży usług księgowych oraz usług doradztwa finansowego w zakresie restrukturyzacji przedsiębiorstw.
- Jeśli w przyszłym kwartale nastąpi dalsze spowolnienie gospodarki, na co wskazują coraz poważniejsze symptomy, Spółka położy większy nacisk na ten segment działalności, co pozwoli jej wygenerować wysokie przychody - mówi prezes Danks.
Dodaje, że poczynione inwestycje powinny mieć mieć odzwierciedlenie w rachunku zysków i strat pod koniec IV kwartału 2011 r.
Spółka prowadzi rozmowy zmierzające do przejęcia podmiotów z branży finansowo-księgowej.
- Naszym zdaniem wyceny tych przedsiębiorstw są jednak mocno zawyżone, oparte na danych historycznych i nie uwzględniają korekty wynikającej ze spowolnienia gospodarczego. W związku z powyższym, obecnie planujemy gromadzić środki pieniężne i prowadzić negocjacje, natomiast z procesem samego przejęcia poczekać do połowy przyszłego roku, kiedy ceny aktywów powinny być znacznie niższe - mówi Krzysztof Truchel.