Dbajmy o korzyści z przyjęcia euro

Sławomir Lipiński
04-09-2009, 07:24

Najnowszy raport MFW potwierdza opinię od  dawna prezentowaną przez NBP, że ważniejsze od daty integracji ze strefą euro są  warunki, w jakich to nastąpi — mówi dr Paweł Kowalewski, dyrektor BISE NBP.

W najnowszym raporcie o Polsce Międzynarodowy Fundusz Walutowy rekomenduje odłożenie terminu naszego wejścia do strefy euro, podkreślając korzyści z utrzymania w najbliższych latach kursu płynnego i autonomicznej polityki monetarnej. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

Cieszy mnie, że MFW wyraża opinię, którą NBP konsekwentnie prezentował od dawna: nie należy wchodzić do strefy euro jak najszybciej, lecz należy wejść tam wówczas, gdy będziemy do tego najlepiej przygotowani i będą ku temu sprzyjające warunki. W prezentowanym na początku tego roku przez NBP "Raporcie na temat uczestnictwa Polski w trzecim etapie Unii Walutowej i Gospodarczej" wyraźnie podkreślaliśmy, że uczestnictwo to powinno nam przynieść więcej korzyści niż ryzyk, lecz skala tych korzyści będzie zależała właśnie od stopnia przygotowania Polski.

Co pan rozumie przez stopień przygotowania?

Między innymi chodzi o to, aby Polska nie tylko spełniła kryteria konwergencji w momencie wchodzenia do strefy euro, ale też o zapewnienie naszej gospodarce wysokiego stopnia elastyczności, gwarantującego sprawne funkcjonowanie w tak konkurencyjnym otoczeniu, jakim jest strefa euro.

Które z formalnych kryteriów konwergencji będzie najtrudniej spełnić?

Nie tylko w mojej ocenie, ale też w opinii większości analityków, trudno będzie w perspektywie kilku najbliższych lat zrównoważyć finanse publiczne. Ograniczenie ich deficytu do poziomu poniżej 3 proc. PKB w warunkach dużo niższego niż w poprzednich latach wzrostu gospodarczego wymagałoby naprawdę poważnych reform, a efekt tych reform i tak objawiłby się dopiero po jakimś czasie. Dodam, że dla takiego kraju jak Polska, deficyt na poziomie 3 proc. PKB jest zdecydowanie za wysoki. Dopiero zejście z tym deficytem do poziomu 1 proc. będzie zadawalające.

Ale wyzwaniem będzie też spełnienie bardzo surowego kryterium inflacyjnego — zgodnie z nim wzrost cen w Polsce musiałby być wyższy tylko o 1,5 pkt. proc, niż uśredniony wskaźnik z trzech krajów UE o najniższym poziomie inflacji. Zakładając jednak, że Polska nadal będzie rozwijała się szybciej niż gospodarka strefy euro, to presja inflacyjna siłą rzeczy będzie u nas wyższa niż w krajach o niższym tempie rozwoju.

Większość ekspertów od dawna zgadza się, że konstrukcja kryterium inflacyjnego jest właśnie z tego powodu wadliwa. Czy nowa sytuacja w gospodarce globalnej może sprawić, że odpowiednie organy Unii będą skłonne do złagodzenia przynajmniej niektórych kryteriów konwergencji?

Nie sądzę. Zawsze pada argument, że to byłoby niedobre dla strefy euro i nie fair wobec tych jej członków, które te kryteria musiały wypełnić wcześniej.

W dyskusjach w naszym kraju najwięcej emocji budziła w ostatnich miesiącach kwestia włączenia złotego do mechanizmu ERM2. NBP sprzeciwiał się pośpiechowi w tym zakresie. Czy tak jest nadal?

Już na początku roku NBP wyraźnie stwierdził, że nie ma przesłanek ekonomicznych przemawiających za przystąpieniem do ERM2 w 2009 roku. Cieszy nas, ze obecnie ten pogląd podzielają w coraz większym stopniu także inne instytucje mające wpływ na proces integracji.

W poprzednich dwóch latach głównym zadaniem Biura ds. Integracji ze Strefą Euro NBP było opracowanie kompleksowego raportu na ten temat kosztów i korzyści z przystąpienia do strefy euro. Czym zajmuje się Biuro dzisiaj?

Bierzemy czynny udział, także poprzez wspieranie innych departamentów, w pracach zespołów zadaniowych powołanych w NBP dla optymalnego przygotowania Polski do integracji, prowadzimy badania nad procesami zachodzącymi w strefie euro. Poświęcamy także uwagę reformom strukturalnym, jakie są niezbędne przed wprowadzeniem wspólnej waluty. Między innymi reformie rynku pracy, która powinna zwiększyć bardzo niski dziś w Polsce poziom aktywności zawodowej ludności, reformom rynku produktów, zwłaszcza w zakresie odblokowania barier dla przedsiębiorczości oraz szeroko rozumianym reformom polityki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sławomir Lipiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dbajmy o korzyści z przyjęcia euro