Dębica odbija piłeczkę

GRA
opublikowano: 2010-08-09 17:39

Akcjonariusze oponiarskiej firmy spierają się o ceny transferowe. Zarząd Dębicy odpiera atak PZU Asset Management.

Spór w Dębicy nabiera rumieńców. Spółka postanowiła odeprzeć zarzuty PZU Asset Management, który ma pakiet 12 proc. jej akcji. Po niedawnym walnym zgromadzeniu fundusz wystąpił do sądu o stwierdzenie nieważności lub uchylenie jego uchwał. A wszystko dlatego, że ma wątpliwości dotyczące cen transferowych stosowanych przez Dębicę i jej głównego akcjonariusza — amerykański Goodyear.

— Spółka stosuje właściwe ceny transferowe, zgodne z obowiązującym prawem. Zostało to wielokrotnie potwierdzone, zarówno przez urząd skarbowy, jak i przez audytora z tzw. wielkiej czwórki. Potwierdził to również specjalny komitet do spraw transakcji z podmiotami powiązanymi, powołany na wniosek PZU i Goodyear — oświadczył w przesłanym "PB" piśmie zarząd Dębicy.

Tymczasem PZU już od kilku lat ma w tej kwestii wątpliwości. Ostatnio znów się nasiliły. Fundusz podkreśla, że jeszcze przed ostatnim walnym dwukrotnie występował z pytaniami do zarządu Dębicy o udzielenie odpowiedzi na pytanie o ceny transferowe.

— Zarząd, uciekając się do rzekomych formalnych uchybień, odmawiał udzielenia informacji — żali się Michał Witkowski, rzecznik PZU.

— Zarząd nie odmówił udzielenia informacji, a jedynie poprosił o uzupełnienie braków formalnych wniosku. Obecnie spółka opracowuje odpowiedź — ripostuje zarząd Dębicy.

Władze oponiarskiej spółki podkreślają przy tym, że to dzięki Goodyearowi osiąga tak dobre wyniki. Po pierwszym kwartale ma 418 mln zł przychodów i 11 mln zł zysku netto.

— Goodyear jest największym akcjonariuszem Dębicy, ale też największym klientem. Spółka sprzedaje mu opony za ponad miliard złotych rocznie, co stanowi około 80 proc. produkcji. Dzięki temu, mimo trudnych warunków rynkowych, niezmiennie wykazuje dobre wyniki — przekonuje zarząd Dębicy.