Dekorator udekoruje giełdę. Sobą

ML
opublikowano: 13-07-2007, 00:00

Właściciel Almi Decor w 2009 r. zadebiutuje na giełdzie w Warszawie, by zgarnąć kilkadziesiąt milionów złotych na ekspansję za granicą.

Właściciel Almi Decor w 2009 r. zadebiutuje na giełdzie w Warszawie, by zgarnąć kilkadziesiąt milionów złotych na ekspansję za granicą.

Wrocławska spółka ADe Line, która prowadzi sieć skle- pów z wyposażeniem wnętrz pod dwiema markami: Almi Decor i FLO, najpóźniej w 2009 r. dołączy do giełdowego grona. Zarząd firmy zakłada, że do tego czasu potroi przychody.

— W 2009 r. chcemy osiągnąć 190 mln zł przychodów i 15 mln zł zysku netto — mówi Zbigniew Mrozek, prezes ADe Line.

Na parkiet ma trafić co najmniej 25 proc. starych i nowych akcji, a wartość emisji ma wynieść kilkadziesiąt milionów złotych. Obecnie blisko 90 proc. papierów kontrolują osoby fizyczne, założyciele spółki, resztę ma DM IDM.

— Pieniądze z emisji przeznaczymy na ekspansję zagraniczną, bo poza krajem chcemy zbudować większą sieć niż w Polsce — mówi Zbigniew Mrozek.

Na razie spółka ma zaledwie jeden salon Almi Decor na Litwie, w tym roku pojawi się w Czechach.

— Przez kolejne dwa lata skupimy się na tych rynkach. Założymy tam spółki zależne i będziemy otwierać po trzy sklepy rocznie. Później ruszymy do Bułgarii, Rumunii i na Węgry — mówi Zbigniew Mrozek.

Do czasu debiutu ADe Line zamierza nasycić krajowy rynek. Chce mieć po 40 salonów obu marek, obecnie ma 28 sklepów z logo Almi Decor i siedem FLO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ML

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy