Delegowanie na lepszych warunkach

DCZ
opublikowano: 25-04-2014, 00:00

Po dwóch latach bojów o nowe przepisy prawa pracowników delegowanych do pracy za granicę będą lepiej chronione.

Parlament Europejski przyjął tzw. dyrektywę wdrożeniową, która wzmocni obowiązujące obecnie unijne przepisy z 1996 r. dotyczące pracowników delegowanych, czyli tych, którzy w ramach swojej umowy o pracę wyjeżdżają czasowo za granicę, aby tam pracować nadal dla swojego pracodawcy. Dyrektywa ma na celu ochronę ich praw oraz zapewnienie przedsiębiorcom przejrzystości przepisów, co natomiast powinno ułatwić im funkcjonowanie na Wspólnym Rynku. Obowiązkiem krajów UE będzie założenie strony internetowej, na której dostępne będą m.in. informacje na temat minimalnych warunków zatrudnienia w danym państwie oraz z jakich mechanizmów mogą korzystać pracownicy, gdy wobec z nich złamano prawo. Strona ma być dostępna w języku kraju przyjmującego oraz w językach pracowników delegowanych.

— Dyrektywa przewiduje, że pracowników delegowanych powinny obowiązywać przepisy kraju, w którym pracują, dotyczące m.in. godzin pracy, minimalnego wynagrodzenia, minimalnej liczby płatnych dni wolnych czy norm BHP, a za niewywiązywanie się z obowiązków wobec pracowników delegowanych przez podwykonawcę będzie odpowiedzialny solidarnie wykonawca — mówi Agnieszka Wołoszyn z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Dyrektywa wprowadza listę środków kontroli legalności delegowaniai zatrudnienia pracownika, by sprawdzić m.in., czy nie doszło do bezprawnego samozatrudnienia. Uzgodniono zapisy dotyczące transgranicznej egzekucji kar i grzywien, które mają uniemożliwić nieuczciwym przedsiębiorcom unikania kary za łamanie prawa. Wyjaśniono zasady odróżniania rzeczywistego delegowania od prób obejścia prawa. Skonstruowano również listę krajowych środków kontroli, a państwa członkowskie będą zobowiązane do uznawania kar finansowych i grzywien nałożonych na przedsiębiorcę w innymi kraju UE.

— Przyjęliśmy bardzo dobry dokument, który z jednej strony zapewnia ochronę prawną pracowników, a z drugiej strony daje możliwość korzystania polskim przedsiębiorcom ze wspólnego rynku Unii Europejskiej. Nie jest idealny, ale biorąc pod uwagę interesy różnych państw członkowskich, na dziś najlepszy. Delegowanie pracowników jest najbezpieczniejszą formą ich mobilności, co natomiast dobrze wpływa na zmniejszenie kryzysu. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją — mówi Danuta Jazłowiecka, europosłanka PO.

Delegowanie dotyczy ponad miliona pracowników w UE. Polska należy do głównych państw wysyłających pracowników za granicę (ok. 230 tys.). Głównymi państwami przyjmującymi pracowników są: Niemcy, Francja i Belgia.

— Dyrektywa wejdzie w życie za dwa lata. Przez kolejne trzy KE jest zobowiązana do monitorowania sytuacji, a następnie do przedstawienia raportu z jej zastosowania i do przeprowadzenia ewentualnych kolejnych korzystnych dla pracowników rozwiązań — podsumowuje Danuta Jazłowiecka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu