Delikatny lifting

Marcin Bołtryk
opublikowano: 21-09-2006, 00:00

Toyota Avensis ma w Polsce mocną pozycję. Konstruktorzy koncernu dowiedli, że może mieć jeszcze mocniejszą.

Toyota Avensis ma w Europie wielu wiernych użytkowników. W Polsce nie jest inaczej. W roku 2005 z brytyjskiej fabryki w Burnaston wyjechało 160 tys. egzemplarzy tego modelu, a popyt wciąż rośnie. Obok przeprowadzonego teraz liftingu ważniejsze dla koncernu stało się więc znaczne powiększenie zdolności produkcyjnych.

Dyskretna elegancja

Produkowana od 2003 r. Toyota Avensis nigdy nie wzbudzała zachwytu. Nie jest ani wzorcem auta drapieżnego, ani wyszukanego stylu. Jest po prostu elegancka i nie rzuca się w oczy. To samochód dla kogoś, kto chce zachować anonimowość. Odmłodzona Toyota Avensis model 2007 pod tym względem nie zmieniła się ani trochę. Po faceliftingu po raz pierwszy została oficjalnie pokazana na salonie samochodowym w Madrycie latem 2006 r. Samochód otrzymał nowy, bardziej sportowy przód. Przeprojektowano atrapę chłodnicy, dodając chromowane obramowania. Wstawiono również nowe reflektory i dolną część zderzaka. „Nos” auta jest teraz bardziej wysunięty, co pozwoliło na lepsze wyeksponowanie znaku firmowego. Nowością są też kierunkowskazy w obudowach lusterek bocznych i zmienione klosze lamp tylnych. Widać projektanci Toyoty mieli na uwadze swoistą dyskrecję Avensisa, bo zaproponowane przez nich zmiany stylistyczne są... bardzo delikatne, żeby nie powiedzieć, mało zauważalne.

Materiały użyte do wykończenia wnętrza wydają się wyższej niż dotychczas jakości. Obok znanej już jednotonowej kolorystyki nabywcy mogą też wybrać wystrój dwubarwny. Same wskaźniki są bardzo czytelne, choć niektórym może przeszkadzać brak chromowanych obwódek. Wymiary auta pozostały niezmienione.

Pominięte trzymanie

Testowego sedana napędzał silnik benzynowy o pojemności 2,4 litra i mocy 163 KM, współpracujący z automatyczną, pięciobiegową skrzynią biegów.

Samochód prowadzi się bardzo przyzwoicie. Wysoka moc, zaskakująco sprawny automat i nowa, mniejsza kierownica zachęcają do ostrzejszej jazdy. Zwolennikom sportowego pokonywania zakrętów spodoba się również informacja, że przy okazji liftingu dopracowano zawieszenie Avensisa, które wcześniej krytykowano jako zbyt miękkie. Teraz zostało ono utwardzone, a układ kierowniczy jest bardziej precyzyjny. Wszystko, na co można było narzekać w poprzedniej wersji, zostało poprawione. Wszystko, z wyjątkiem foteli, które choć wygodne, nie zapewniają wystarczającego trzymania na zakrętach. Jest to szczególnie dokuczliwe w aucie ze skórzaną tapicerką. Jeśli mocno się trzymać kierownicy i zapierać łokciami na zakrętach, można nowym Avensisem nieźle poszaleć. Sprint do 100 km/h zajmuje 9,1 sekund, a maksymalną prędkość wyznacza granica 220 km/h. Za najtańszą, odmłodzoną Toyotę Avensis w wersji sedan z 2,4-litrowym silnikiem benzynowym trzeba zapłacić blisko 130 tys. zł. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że ta mocna benzynowa jednostka zarezerwowana jest dla najdroższych wersji wyposażenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu