Trzy lata trwał zakup gruntu od PKP. Lepiej późno niż wcale, ale wstyd. Zwłaszcza że Dell stawia na Łódź.
Trzydzieści trzy miesiące od podpisania umowy z polskim rządem amerykański koncern IT stał się właścicielem gruntu, na którym stoi jego fabryka.
— Umowa notarialna została zawarta w ubiegły czwartek — potwierdza Marcin Gmaj, partner w kancelarii Baker McKenzie.
— Podczas przetargu zrezygnowaliśmy oczywiście z przysługującego nam prawa pierwokupu — mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, którą objęty jest zakład Della.
Droga przez mękę
Z nieoficjalnych informacji "PB" wynika, że cena działki, która pierwotnie miała zostać sprzedana inwestorowi w ciągu kilku tygodni, wzrosła z trzech do kilkunastu milionów euro. Rząd obiecał Dellowi, że zostanie sprzedana za określoną kwotę, ale bez porozumienia z PKP. Przepychanki i negocjacje trwały aż do ubiegłego tygodnia. Jesienią 2008 r. rząd postanowił zwiększyć pomoc publiczną dla Della wynoszącą 133,5 mln zł o 4,5 mln EUR, by zrekompensować częściowo wzrost wartości nieruchomości.
Gorzej z notyfikacją pomocy publicznej dla Della w Brukseli. Nie uda się w czerwcu, jest nadzieja, że dojdzie do niej w lipcu, ale niewykluczone, że z powodu sezonu wakacyjnego opóźni się do jesieni. Kolejne transze, które miały być wypłacane od 2007 r., trafiają na rachunek depozytowy, do którego inwestor będzie miał dostęp po notyfikacji. Ale kiedy — wciąż nie wiadomo.
Idą jak burza
Trudności nie wpłynęły na decyzje Della. Fabryka w Łodzi rozwija się.
— Pracuje tu 1,8 tys. osób, do końca roku powinno być 2 tys. Działają trzy gniazdowe linie, na których każdy pracownik montuje w całości komputer, oraz 12 linii progresywnych, gdzie nad jednym desktopem czy serwerem pracuje kilka osób. Budujemy kolejną linię, na której będą składane głównie serwery. Docelowo w łódzkim zakładzie produkowane będą wszystkie modele wytwarzane przez Della w Europie — mówi Rafał Branowski z Della.
W sierpniu ubiegłego roku w brytyjskiej prasie pojawiły się informacje, że Dell negocjuje sprzedaż łódzkiej fabryki tajwańskiej firmie Foxconn. Na razie informacje nie potwierdziły się. Na początku roku Amerykanie zdecydowali o przeniesieniu do Łodzi produkcji z Irlandii.
W łódzkiej fabryce już na linii produkcyjnej każdy komputer ma numer identyfikacyjny, a klient, dla którego jest wytwarzany, może w internecie śledzić, co się dzieje z zamówionym sprzętem.
200
mln EUR Tyle Dell obiecał zainwestować w łódzką fabrykę...
3
tys. ...a tyle osób docelowo zatrudni.
Małgorzata Grzegorczyk