Deweloper GTC wyrusza na łowy

Kamil Zatoński
opublikowano: 26-09-2008, 00:00

Gotówka ze sprzedaży

Spółka chce sprzedać stołeczną Galerię Mokotów. W grę wchodzi nawet 160 mln EUR. Pieniądze wyda na kolejne inwestycje.

Gotówka ze sprzedaży

udziałów w Galerii Mokotów

pójdzie m.in. na wyrwanie

poturbowanym konkurentom co bardziej

smakowitych kąsków.

Globe Trade Center, drugi pod względem wielkości giełdowy deweloper, zasiadł do rozmów w sprawie sprzedaży 50 proc. udziałów w spółce będącej właścicielem Galerii Mokotów. Partnerem jest francusko-holenderski gigant Unibail Rodamco, firma, która pięć lat temu odkupiła od GTC połowę udziałów w jednym z najbardziej prestiżowych centrów handlowych w Polsce. Zapłaciła wtedy 83 mln USD. Wówczas było to ok. 80 mln EUR. Teraz punktem wyjścia jest kwota dwukrotnie wyższa, bo na tyle właśnie wyceniono w księgach udziały spółki. Czy to suma realna do uzyskania?

— Nie komentujemy naszych oczekiwań — ucina Mariusz Kozłowski, członek zarządu GTC.

W grę wchodzi spora kwota

Analitycy są podzieleni: Michał Sztabler przypomina, że wycenę na poziomie 158 mln EUR sporządzano przy uwzględnieniu stopy kapitalizacji (stosunku rocznego dochodu z wynajmu do wartości nieruchomości) na poziomie niższym, niż notuje się obecnie. Maciej Wewiórski z IDM jest przekonany, że spółka jednak wykaże zysk na sprzedaży aktywów. Najważniejsza będzie jednak gotówka.

— Chcemy kupować przede wszystkim grunty, choć nie wykluczamy przejmowania portfeli gruntów lub spółek posiadających atrakcyjne nieruchomości. Okazji szukamy w całym regionie, a dostarczyć ich mogą także ci deweloperzy, którzy mają problemy finansowe — mówi Mariusz Kozłowski.

Wyprzedaż trwa

W ostatnich tygodniach zamiar sprzedaży aktywów ogłosiły m.in. giełdowe Immoeast i Orco, które potrzebują kapitału do zabezpieczenia płynności. Przedstawiciele GTC zaprzeczają, by za ich decyzją o "wyjściu" z Galerii stały podobne przesłanki.

— Mamy już praktycznie zapewnione finansowanie inwestycji zaplanowanych na 2-3 lata, dużo gotówki i bezpieczny poziom zadłużenia. Pieniądze z ewentualnej transakcji zbycia Galerii Mokotów będą przeznaczone głównie na okazje, które będą się pojawiać w 2009 r. — twierdzi Mariusz Kozłowski.

Członek zarządu GTC nie wyklucza sprzedaży kolejnych aktywów. Zaznacza, że w segmencie komercyjnym nie dostrzega na razie ani specjalnej presji podaży, ani kontynuacji wzrostu stóp kapitalizacji dla obiektów klasy A w atrakcyjnych lokalizacjach.

— Są inwestorzy, którzy z zamrożoną gotówką czekają — jak my — na okazje. Zapewne będą chcieli zainwestować te pieniądze przed końcem roku. Dlatego ruch na rynku w najbliższych miesiącach może być większy — ocenia.

Specjalnie dla Pulsu

Michał Sztabler

DM PKO BP

Dobry czas na sprzedaż

Najwyraźniej zarząd liczy się z możliwością obniżenia wartości rynkowej obiektu, dlatego zdecydowano się na rozpoczęcie rozmów już dziś. Przyczyną jest zapewne wzrost stóp kapitalizacji, który w przyszłości wpłynąłby negatywnie na wycenę nieruchomości. Nie sądzę, by spółka miała problemy z płynnością. Chcąc jednak realizować ambitne plany inwestycyjne, GTC musi mieć gotówkę. O zdobyciu jej od inwestorów raczej nie ma co myśleć, banki też nie są chętne finansować deweloperów. Rozwiązaniem najlepszym na dziś jest więc sprzedaż części aktywów. Może przyszedł dobry czas, aby upłynnić te najstarsze, dla których potencjał wzrostu wartości się wyczerpał.

Maciej Wewiórski

DM IDM

To słuszna decyzja

O lepszą wycenę nieruchomości niż obecnie może być trudno. Wkrótce będzie więcej projektów wystawionych na sprzedaż, bo niektóre firmy — jak Immoeast czy Orco — pilnie potrzebują gotówki. GTC co prawda nie stoi pod ścianą, ale decyzja o pozbyciu się udziałów w Galerii Mokotów jest jak najbardziej słuszna. Galeria to perełka, ale raczej nie ma większych szans na wzrost jej wartości. Ubytki w przychodach z najmu powierzchni GTC szybko nadrobi wpływami z kolejnych projektów. Bilans spółki jest bardzo zdrowy: pieniądze z emisji akcji czy kredytów gromadzono wtedy, kiedy można było je tanio uzyskać. Dlatego nie ma ryzyka związanego z płynnością finansową firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu