Diesel w dół, zanieczyszczenia powietrza w górę

Udział diesla w motoryzacyjnym rynku Europy spada. Niestety, nie przekłada się to na mniejsze zanieczyszczenie powietrza CO 2.

24 kwietnia Europejska Agencja Środowiska (EFA) i Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) opublikowały dane, z których wynika, że w 2017 r. średnia emisja dwutlenku węgla z nowych samochodów wyniosła 118,5 g/km, o 0,4 proc. więcej niż rok wcześniej. To o tyle ciekawe, że to pierwszy od 2010 r. (czyli od czasu monitorowania emisji CO 2 nowych aut) wzrost tegoparametru. Wzrost odnotowały niemal wszystkie europejskie rynki.

W Polsce emisja CO 2 z nowych aut wzrosła o ponad 1,4 proc. Inna tendencja, która wyłania się z danych EFA i ACEA, to kontynuacja spadku zainteresowania nowymi autami z silnikami wysokoprężnymi. W 2017 r. pojazdy benzynowe stały się najbardziej popularne w UE, wyprzedzając te z silnikami Diesla po raz pierwszy od 2009 r. Udział diesla w rynku spadł w zeszłym roku o około 5 proc. (z 49,9 do 44,8 proc.), a spadek został w znacznym stopniu wyrównany wzrostem sprzedaży samochodów benzynowych, przy jednoczesnym wzroście emisji CO 2. Silniki benzynowe stanowiąobecnie prawie połowę sprzedaży nowych samochodów osobowych (49,4 proc.).

— Z danych wynika, że przeskok z oleju napędowego na benzynę — wraz ze stosunkowo niskim nasyceniem rynku przez napędy alternatywne — ma wymierny wpływ na wydajność emisji CO 2 w nowej europejskiej flocie samochodowej — mówi Erik Jonnaert, sekretarz generalny ACEA.

Według danych ACEA, w ubiegłym roku udział pojazdów o napędzie elektrycznym wzrósł tylko nieznacznie (z 1,1 do 1,5 proc.). Jest to jasny sygnał ze strony konsumentów, że wciąż istnieje zbyt wiele barier — takich jak brak infrastruktury i zasięgu oraz nieprzystępnośćcenowa — w przypadku samochodów elektrycznych. Ponieważ dalsze zmniejszenie emisji CO 2 będzie silnie uzależnione od zwiększenia sprzedaży pojazdów elektrycznych, kluczowe staje się niwelowanie tych barier. Państwa członkowskie muszą zintensyfikować wysiłki, aby zapewnić ogólnounijną sieć infrastruktury do ładowania, bez której kierowcy po prostu nigdy nie będą przekonani do przejścia na samochody napędzane elektrycznie na dużą skalę. Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, dodaje, że w Polsce poza tym konieczne jest wprowadzenie rządowych zachęt na wzór tych z krajów zachodniej Europy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Diesel w dół, zanieczyszczenia powietrza w górę