Dipservice to państwowa spółka działająca na warszawskim rynku nieruchomości. Ma w portfelu 109 nieruchomości o łącznej powierzchni 141 tys. mkw. Połowa z nich to budynki biurowe, a połowa to wille do 1,2 tys. mkw. Dipservice ma też dwa hotele i ośrodek wczasowy.
— Wszystkie nasze budynki przekształcamy na biura. Część mieszkaniową, która historycznie odgrywała ważną rolę, ograniczamy do minimum. Nie zawieramy nowych umów na wynajem mieszkań. Strategia firmy zakłada budowanie dużych, nowoczesnych powierzchni biurowych oraz sprzedaż mniejszych nieruchomości — mówi Rafał Krzemień, prezes Dipservice.
Spółka zamierza w najbliższych latach zainwestować 800-900 mln zł w trzy nowe projekty biurowe w Warszawie. Ich łączną powierzchnię szacuje na 100 tys. mkw.
— W tym roku chcemy rozpocząć przy ulicy Foksal budowę biurowca o powierzchni 5,2 tys. mkw. Do końca czerwca spodziewamy się uzyskać pozwolenie na budowę, a inwestycja rozpocznie się na jesieni. Projekt będzie finansowany ze środków własnych — informuje Rafał Krzemień.
Kolejne biurowce mają powstać między ul. Świętokrzyską i Twardą (56 tys. mkw.) i w alei Wilanowskiej w pobliżu Galerii Mokotów (40-70 tys. mkw. z funkcją handlową). Rozpoczęcie ich budowy zaplanowano na 2012 r.
Pod koniec marca Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu, informował, że resort rozpoczyna prace nad połączeniem Dipservice i Tanagro. Połączony podmiot ma trafić na GPW. Możliwy termin debiutu to I kwartał 2011 r.
Dipservice obrał kurs na giełdę
Spółka zainwestuje 800-900 mln zł w nowe biurowce. Chce się upublicznić.