Przez długi weekend, trwający w USA dzięki Świętu Niepodległości pięć dni, film w którym jedną z głównych ról gra Johny Depp, osiągnął ok. 49 mln USD wpływów z biletów. To ok. 20 mln USD mniej niż prognozowali analitycy i prawie 90 mln USD mniej od zwycięzcy zestawienia weekendu, animowanego "Despicable Me 2", wyprodukowanego przez Universal i Illumination Entertainment.
Złośliwi zwracają uwagę, że stworzony kosztem 225 mln USD "The Lone Ranger" od czwartku do niedzieli, czyli przez normalny weekend, osiągnął tylko 29,4 mln USD wpływów z biletów, czyli mniej niż w pierwszy weekend wyświetlania zanotował film „John Carter”, który przyniósł w ubiegłym roku Disney'owi 200 mln USD straty.
- Najbardziej frustrujące jest dla nas to, że mieliśmy wszystkie składniki sukcesu. Mieliśmy klasyczną opowieść, zespół najlepszego na świecie producenta, utytułowanego reżysera i największą na świecie gwiazdę kina i myśleliśmy, że szanse na sukces są całkiem wysokie. Ale okazało się, że to nie zadziałało – powiedział Dave Hollis, szef dystrybucji w Disney'u.
