DK Notus nie zadebiutuje

ET
opublikowano: 2012-01-25 00:00

Pośrednik zawiesił przygotowania do giełdy. Czeka na lepsze czasy.

Dom Kredytowy Notus, trzeci pod względem obrotów pośrednik kredytowy na rynku, zawiesił procedurę zatwierdzenia prospektu emisyjnego w nadzorze. — Analizujemy na bieżąco rynek kapitałowy — mówi Robert Pepłoński, szef pośrednictwa i jeden z akcjonariuszy, pytany o dalsze plany spółki. DK Notus ma pecha do kryzysów. W 2007 r. zaczął negocjacje z pięcioma inwestorami zainteresowanymi przejęciem 75 proc. akcji. W listopadzie 2007 r. Innova Capital kupiła 60 proc. akcji Expandera, płacąc za nie — według niepotwierdzonych informacji — 700 mln zł. Rozmowy w Notusie przeciągnęły się do jesieni 2008 r., aż w końcu upadł Lehman Brothers i szansa na znalezienie kupca przepadła. W maju ubiegłego roku pośrednik ogłosił, że idzie po kapitał na giełdę. Rynek był świeżo po debiucie Open Finance, największego brokera kredytowego, i wszystko wskazywało na to, że Notus gładko podąży wydeptaną przez lidera ścieżką. Z każdym jednak miesiącem sytuacja na giełdzie się psuła, oddalając wizję giełdowego debiutu spółki. DK Notus od kilku kwartałów nie publikuje wyników sprzedaży w związku z przygotowaniami do giełdy, można jednak założyć, że pomaga zaciągnąć kwartalnie ponad 500 mln zł kredytów hipotecznych. Lepsze osiągi od niego mają tylko Expander oraz Open Finance. Pośrednik ma inny model biznesowy od konkurentów, którzy postawili na rozbudowane sieci placówek. Zyskuje klientów głównie poprzez deweloperów, z którymi ma dobre relacje. Spółka należy do pięciu akcjonariuszy, osób fizycznych, które w 2004 r. ją zakładały.