Od początku roku kurs Stalproduktu urósł o 50 proc., w tym tylko przez ostatnie 5 dni o ponad 18 proc. dzięki pozytywnej rekomendacji od Macieja Bobrowskiego, analityka DM BDM. Oszacowana przez niego cena docelowa to 292,1 zł — to zaledwie 7 proc. powyżej obecnego kursu, ale 5 września, w dniu wydania raportu, kurs znajdował się poniżej 229 zł. — Stalprodukt jest naszym faworytem wśród spółek przemysłowych — podkreśla Maciej Bobrowski. Specjalista przewiduje, że wraz z drugim kwartałem 2014 r. firma zapoczątkowała serię kwartałów z dodatnią dynamiką zysku.

— Mamy nadzieję, że obserwowane pierwsze podwyżki cennikowe blach transformatowych,po długim okresie erozji, będą miały charakter trwały. Jesteśmy ponadto zbudowani ostatnimi zwyżkami cen cynku, tym samym również ten segment powinien w kolejnych kwartałach wpływać na wzrost rentowności — dodaje analityk DM BDM.
Według prognoz biura, w 2014 r. EBITDA Stalproduktu wyniesie 299 mln zł, wobec 210 mln zł, osiągniętych w 2013 r. Zysk netto ma wzrosnąć z 73 do 115 zł. Prognozy na 2015 r. to — odpowiednio — 353 i 164 mln zł. Maciej Bobrowski nie wyklucza, że w najbliższych kwartałach i latach istotny wpływ na wyniki mogą mieć zdarzenia jednorazowe, m.in. sprzedaż kopalni Gradir. W prognozach tego nie uwzględniono. Rekomendacje „kupuj” dla Stalproduktu w czerwcu i lipcu wydali analitycy Erste i Ipopemy.