Niezbyt udanie rozpoczęli kolejny tydzień inwestorzy na GPW w Warszawie. Słabsze nastroje wywołały przecenę głównych indeksów giełdowych, które pozostają już kolejną sesję słabsze od barometrów spółek o średniej kapitalizacji oraz papierów na szerokim rynku.
Huśtawka nastrojów stała się udziałem zwłaszcza WIG20, który po początkowym wzroście wrócił na większość dnia do poziomu piątkowego zamknięcia. Nie powiodła się również akcja wzrostowa zainicjowana przed końcem sesji w efekcie czego wskaznik największych spółek zakończył dzień stratą 0,48 procent do poziomu 3179 punktów.
Głównymi winowajcami tego spadku okazały się walory TPSA (-3,0%) oraz KGHM (-3,2%), co mimo lepszej postawy sektora bankowego z PKO BP (1,7%) na czele, nie wystarczyło do utrzymania rynku na plusie. Jeszcze więcej bo jeden procent stracił tym razem TechWIG, którego obok słabszej postawy walorów narodowego telekomu pogrążyła słaba postawa Biotonu, którego kurs stracił prawie trzy procent.
Mimo generalnie lepszej postawy spółek na szerokim rynku od początku dnia atmosfera niepewności towarzyszyła notowaniom, na co wpływ miała słabsza postawa zachodnich parkietów, gdzie przecenę wywoływał wciąż słabszy dolar. Obawy graczy na GPW powiększył również mało udany początek sesji za oceanem na co wpływ miały opublikowane słabsze wyniki sprzedaży od początku roku największej sieci detalicznej Wal-Mart.
Udany dla naszych indeksów ubiegły tydzień prowokuje obecnie największych graczy do realizacji zysków. Najbliższe wsparcie dla WIG20 wyznaczają utworzone ostatnio luki hossy na poziomach 3163 i 3132 punktów. Gdyby giełdowym bykom nie udało się skutecznie przeciwstawić sprzedającym w tym obszarze to konieczny będzie zapewne test okolic 3070-3084 punktów. Rozwój pozytywnego scenariusza będzie uzależniony od pokonania poziomu 3217 i 3235 punktów.
Paweł Kubiak, makler DM BZ WBK S.A.