Ostatnia sesja tygodnia ponownie upłynęła w dobrych nastrojach, czego efektem była kontynuacja zapoczątkowanych w czwartek wzrostów. Nie potwierdziły się obawy o wpływ ostatnich, nienajlepszych danych makro i wyników finansowych na koniunkturę na za oceanem, a tym samym wzrosty na rynkach amerykańskich stały się kolejnym zastrzykiem optymizmu również dla rodzimych inwestorów. Na otwarciu sesji najlepiej wypadły główne wskaźniki, a najwięcej, bo 1.2% zyskał TechWIG. Słabiej zachowały się MIDWIG oraz NIF, które spadły w stosunku do czwartku.
Na początku notowań przeważali kupujący, co zaowocowało kontynuacją wzrostów, a poprawie klimatu inwestycyjnego sprzyjały wzrosty, jakie utrzymywały się na głównych giełdach europejskich. Po godzinie handlu nastąpiło jednak pogorszenie koniunktury, a część inwestorów wykorzystała ostatnie zwyżki do zamknięcia pozycji, czego efektem był wyraźny ruch spadkowy. Przecena nie była jednak zbyt głęboka i byki szybko odzyskały siły, a rynek zaczął odrabiać straty. Tym razem wzrosty przychodziły jednak trudniej niż na początku sesji, ale były dość konsekwentne, a kupujący nie oddawali inicjatywy.
Kolejna zniżka przyszła po godzinie 14 kiedy to zza oceanu napłynęły wieści o wzroście PKB w II kwartale w USA, który okazał się niższy niż oczekiwano. I tym jednak razem rynek dość szybko otrząsnął sie po tych informacjach i ponownie ruszył do góry. Na uwagę zasługuje zwłaszcza dynamika wzrostów, która spowodowała, że bez większych problemów przełamane zostały wcześniejsze szczyty, a indeksu sięgnęły kolejnych dziennych maksimów. Po niepewnym otwarciu rynków amerykańskich presja byków ponownie wprawdzie osłabła, jednak wszystkie wskaźniki koniunktury zakończyły dzień na plusach. Ponownie najwięcej zyskał TechWIG, który był o 3% wyższy, ale WI20 nie ustępował mu zbytnio umacniając się o 2.5%.
Ostatni okres przyniósł na warszawskim parkiecie kolejną próbę przejścia do wyraźniejszej zwyżki. Rynek mierzony indeksem WIG20 przełamał linię krótkookresowego trendu spadkowego, a ożywienie byków podkreśla otwarta dziś luka hossy w przedziale ok. 1156-1163 pkt. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki wskazujące na poprawę nastrojów można więc mieć nadzieje, że tym razem korekta nie zakończy się na obecnym poziomie, a byki zdołają w najbliższym czasie utrzymać wzrosty na rynku. Realizacja tego wariantu powinna wkrótce przynieść zwyżkę indeksu w okolice ok. 1230-1300 pkt. jednak dopiero pokonanie znajdujących się w jej obrębie silnych oporów może spowodować pojawienie się wiarygodniejszych oznak poprawy w średnim okresie. Może to jednak okazać się zadanie zbyt trudne do realizacji, a tym samym na obecnym etapie nadal więc należy liczyć się z ryzykiem, że wzrost będzie jedynie korektą trendu spadkowego.
Jacek Buczyński
DM PBK S.A.
