DM PBK: tygodniowy komentarz techniczny WIRR

opublikowano: 2002-03-04 11:46

Ostatni tydzień na rynku równoległym upłynął pod znakiem przewagi wzrostów, dzięki czemu indeks WIRR powrócił powyżej niezwykle istotnego poziomu 1680 pkt. Nie można jednak powiedzieć, by krótkoterminowa sytuacja uległa większym zmianom i w dalszym ciągu kolejne wzrosty w najbliższym czasie stoją pod znakiem zapytania. Warto zauważyć, że wskaźnik dotarł w pobliże pierwszego z istotniejszych oporów, który wyznacza linia trendu spadkowego biegnąca przez wierzchołki z 20 listopada ub.r. i 22 stycznia br. znajdująca się aktualnie na wysokości ok. 1688 pkt. Jej sforsowanie jest więc warunkiem by myśleć o dalszej zwyżce, ale jak pokazała końcówka tygodnia, która przyniosła kolejny spadek może to być wkrótce dość trudne zadanie. Potencjał strony popytowej może wiec okazać się niewystarczający dla zainicjowania trwalszego odwrócenia krótkoterminowego trendu, tym bardziej że nawet w przypadku przebicia najbliższej bariery podażowej WIRR stanąłby szybko w obliczu następnego z silnych oporów na wysokości ok. 1700 pkt.

Klarownych wskazań co do rozwoju koniunktury nie dają również dzienne wskaźniki techniczne, chociaż na niektórych z nich pojawiły się już pewne oznaki wskazujące, że test powyższego poziomu oporu może okazać się nieudany. Wiele obaw w tym zakresie budzą zwłaszcza najszybsze z oscylatorów, jak chociażby Stochastic i CCI. Pierwszy z nich utrzymuje się wprawdzie w strefie wykupienia, ale w końcówce tygodnia przeciął z góry swą średnią, co może okazać się pierwszym zwiastunem kolejnego ruchu spadkowego. W tym wypadku już w najbliższych dniach można spodziewać się testu poziomu wykupienia, którego ewentualne przebicie potwierdziłoby negatywne sygnały. CCI natomiast zmienił kierunek na spadkowy właśnie w pobliżu linii wykupienia nie docierając jednak do tego obszaru i jakkolwiek przecena jest na razie niewielka, to jednak takie zachowanie jest kolejną oznaką słabnięcia rynku. Przez większość tygodnia dość dobrze prezentował się ROC kontynuując wzrosty, w efekcie których znalazł się w strefie dodatniej. Teoretycznie więc taki stan można potraktować jako sygnał zajęcia pozycji, ale w tym wypadku nadal wskazana wydaje się ostrożność w ocenie takiego scenariusza. Na zamknięciu indykator ponownie powrócił bowiem w pobliże poziomu równowagi i jeśli już na kolejnej sesji nie nastąpi bardzie zdecydowane odbicia przesłanki te mogą zostać łatwo anulowane. Z popularniejszych wskaźników jedynie MACD nadal kontynuuje wyraźny trend wzrostowy i nie daje obecnie przesłanek typowych dla końca wzrostów. W tym jednak wypadku należy jednak mieć na uwadze, że niewielka skala piątkowej zniżki nie była jak na razie w stanie wpłynąć w większym stopniu na zachowanie tego indykatora.

Biorąc pod uwagę powyższy obraz rynku można więc powiedzieć, że powrót WIRR-u powyżej poziomu 1680 pkt. świadczy wprawdzie o pewnym ożywieniu strony popytowej, ale trudno na tej podstawie poszukiwać impulsów dla zainicjowania wkrótce wyraźniejszego odwrócenia trendu spadkowego. Zapał byków zdaje się wygasać już w okolicach kolejnego z ważnych oporów, który wyznacza linia tendencji zniżkowej z II połowy listopada ub.r., co nie świadczy najlepiej i ich siłach. Bez pokonania tej bariery trudno więc w krótkim okresie oczekiwać większej zwyżki i w obecnej sytuacji groźba ponownego spadku poniżej wspomnianego poziomu 1680 pkt. i testu ostatnich minimów na wysokości ok. 1660 pkt. pozostaje w najbliższych dniach całkiem prawdopodobna.

Jacek Buczyński

DM PBK S.A.