Brak zdecydowania ze strony inwestorów wynikał po części z konieczności
przetrawienia informacji, jakie wczoraj napłynęły na rynek. Warto wspomnieć
chociażby o decyzji amerykańskiego Sądu Najwyższego, który orzekł, że część
ustawy Sarbanes-Oxley nakazująca ustanowienie publicznego organu nadzorczego
kontrolującego standardy księgowe i audytorskie jest niezgodna z konstytucją.
Decyzja ta może zrodzić presję na amerykański Kongres, aby bliżej przyjrzeć się
całej ustawie, która została stworzona po głośnych skandalach finansowych z
udziałem takich spółek jak Enron czy Tyco.
Sytuacja techniczna na wykresie
indeksu S&P 500 nie wygląda optymistycznie. Kształtująca się praktycznie od
początku tego roku formacja głowy z ramionami zapowiadać może głębszą przecenę
na amerykańskich giełdach. Pokonanie linii szyi wyznaczonej przez poziom 1035
pkt otwierałoby drogę do zniżkę nawet w kierunku 850 pkt.
Dzisiejsza sesja azjatycka przebiegała pod znakiem solidnych spadków. Zniżce w regionie przewodziła giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite spadł o 4,27%. Tym samym indeks ten zakończył okres kilkutygodniowej stabilizacji, powracając do rozpoczętych w połowie kwietnia spadków. Na tak silną przecenę wpływ miała m.in. znaczna rewizja w dół ostatniego odczytu indeksu Conference Board dla chińskiej gospodarki, co zrodziło obawy o dalsze tempo wzrostu w tym kraju. Spadki zagościły także na giełdzie w Japonii, gdzie indeks Nikkei 225 stracił 1,27%.
Silniejszą przecenę obserwować możemy od rana na giełdach europejskich. Taniejące surowce przekładają się na spadki spółek energetycznych oraz wydobywczych. Akcje spółki BP notowane na giełdzie w Londynie spadają o ponad 2,5% pod wpływem informacji, że huragan Alex może spowolnić proces tamowania wycieku ropy naftowej do Zatoki Meksykańskiej. Z technicznego punktu widzenia sytuacja niemieckiego indeksu DAX również nie wygląda optymistycznie. Zarysowana formacja podwójnego szczytu rodzi zagrożenie wystąpienia głębszej zniżki.
Michał Fronc
Departament Analiz DM TMS Brokers