DM WBK: wzrosty mogą potrwać dłużej

Marek Druś
opublikowano: 2001-04-18 17:04

Dzisiejsza sesja na warszawskiej GPW przyniosła wreszcie zdecydowaną poprawę nastrojów. Po pierwszej poświątecznej sesji, kiedy indeksy spadły o prawie 3% wydawało się, że na hossę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Tymczasem impuls przyszedł znowu z zachodu. Amerykański potentat w produkcji mikroprocesorów Intel opublikował wyniki za pierwszy kwartał oraz prognozy na kolejne miesiące, które delikatnie sugerują oddalanie się widma recesji. Gracze uwierzyli więc w możliwość poprawy zysków firm nowej gospodarki i przystąpili do zakupu mocno przecenionych akcji spółek technologicznych. Podobnie było i na naszym parkiecie. W dzisiejszych wzrostach od samego rana dominowały spółki informatyczne. Dynamicznie rosła zwłaszcza cena Netii, która pokonała swój przedświąteczny szczyt i pod koniec sesji zyskała na wartości ponad 10%. Sporo rosły kursy Computerlandu, Interii i Prokomu. Przed zakończeniem sesji ostry wzrost do ponad 64 zł zanotowała Agora. Wzrastały jednak nie tylko spółki informatyczne. Niedawne pokonanie przez PKN poziomu 19,10 zł gracze odczytali jako sygnał kupna i po wtorkowym schłodzeniu dzisiaj papierem tym handlowano nawet po cenach powyżej 19,50 zł. Z pewnością pomogła tu informacja o zainteresowaniu się nabyciem w nadchodzącej prywatyzacji kontrolnego pakietu przez austriacki koncern paliwowy OMV. Nieco gorzej zachowywały się papiery TPSA, choć przed zamknięciem kurs przez moment osiągnął 22,10 zł. Niezłe wzrosty zaliczyły też niektóre spółki zaliczane do drugiej ligi. Zwraca uwagę zwłaszcza silna zwyżka papierów Jutrzenki i Polfy Kutno, choć w tym drugim przypadku wykonana przy niewielkim wolumenie obrotu. Wspominając o obrocie warto podkreślić, że dzisiejsza zwyżka została potwierdzona obrotami powyżej 300 mln zł. Mając także na uwadze pokonanie przez WIG20 poprzedniego szczytu na poziomie 1465 można prognozować, że wzrosty w najbliższych kilku dniach będą kontynuowane. Oczywiście pod warunkiem, że nie nastąpi jakieś załamanie za oceanem.

Tomasz Leśniewski, DM WBK