DnB Nord myśli o ubezpieczeniach

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2007-07-30 00:00

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Przynajmniej niemiecko-skandynawskiej grupy DnB Nord, która planuje kolejne przejęcia w Polsce.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Przynajmniej niemiecko-skandynawskiej grupy DnB Nord, która planuje kolejne przejęcia w Polsce.

Po fuzji DnB Nord Polska z BISE powstanie bank, który nie stanie się krezusem. Będzie osiemnasty, a w najlepszym przypadku szesnasty na rynku.

Gra o pozycję

— W trzyletniej strategii ten bank ma zapisane wejście na 15. pozycję na rynku. Jednak wierzę, że za pięć lat znajdziemy się w pierwszej dziesiątce — mówi Sven Herlyn, prezes DnB Nord — firmy, do której należą polskie spółki DnB.

W osiągnięciu jak najlepszej pozycji DnB aktywnie wesprze polską firmę.

— W tym roku banki muszą skoncentrować się na fuzji. Zakup BISE na pewno nie zaspokoił ostatecznie naszych apetytów na przejęcia w Polsce — mówi Sven Herlyn.

Dodaje, że grupę interesują małe banki regionalne i sieci sprzedaży. Bardzo chętnie powiększyłaby swój stan posiadania o ogólnopolskiego pośrednika finansowego lub kilku regionalnych.

— Oczywiście po fuzji rozbudujemy własną sieć sprzedaży DnB Nord, a także elektroniczne kanały dystrybucji. Bank ma rosnąć szybciej niż rynek, zwiększać skalę działania i wprowadzać nowe produkty. Dlatego potrzebna mu bardzo duża sieć sprzedaży — tłumaczy Sven Herlyn.

Na inwestycje w produkty i sieć polskiemu bankowi na pewno nie zabraknie kapitału. Spółka matka zamierza przez najbliższe trzy lata dokapitalizowywać go zgodnie z jego potrzebami.

Nie tylko bank

Nie wiadomo, czy do grupy banku dołączy towarzystwo ubezpieczeniowe. Polskie kierownictwo bardzo by chciało.

— W sprawie ubezpieczeń nie podjęliśmy jeszcze decyzji ani o zakupie, ani o tworzeniu od podstaw. Jeden z banków naszej grupy w Norwegii ma firmę ubezpieczeniową. Nie wykluczamy, że mogłaby ona wspomóc tworzenie oferty w Polsce — mówi Sven Herlyn.

Niemiecko-skandynawska grupa zarządza bankami w sześciu krajach — oprócz Polski w krajach nadbałtyckich oraz Danii i Finlandii, ale nie zamierza na tym poprzestać.

— Analizujemy rynek rosyjski. Myślimy o Petersburgu — mówi Sven Herlyn.

Dodaje, że później DnB Nord rozważy zakupy na Białorusi i na Ukrainie.

Dwa w jednym

DnB Nord z Kopenhagi to joint venture dwóch europejskich banków, Nord LB z Hanoweru (49-procentowy udział) i DnB Nord z Oslo (51-procentowy udział). Zadaniem DnB Nord jest zarządzanie bankami należącymi do partnerów na Litwie, Łotwie, w Estonii, Finlandii, Danii i w Polsce.