Zdaniem Federalnej Agencji Sieci, w dłuższej perspektywie węgiel będzie odgrywał coraz mniejszą rolę w zaopatrzeniu kraj w energię.

- Do 2030 r. wydajność elektrowni węglowych może spaść o połowę, bez ryzyka bezpieczeństwa dostaw energii – powiedział w rozmowie z gazetą prezydent agencji Jochen Homann.
Warunkiem realizacji jest jednak zakończenie rozbudowy sieci oraz zaplanowanych zastępczych elektrowni gazowych.
Jak zapowiada Homann, jeszcze w tym roku opracowaniem strategii wyjścia z węgla zajmie się specjalna Komisja Węglowa. Poza zmianami strukturalnymi w niektórych regionach ważną rolę odgrywać będą kwestie ochrony klimatu.