W spokojnej atmosferze upłynęła przedpołudniowa część sesja na warszawskiej giełdzie. WIG20 unosi się tuż nad poziomem wczorajszego zamknięcia, obroty ponownie są nieduże. Na inwestorach niewielkie wrażenie wywarła kolejna, bardzo dobra dla byków, sesja na Wall Street.
Dow Jones poszedł w górę o 0,9 proc., a technologiczny Nasdaq zwyżkował o 1,6 proc. w reakcji na korzystne dane dotyczące inflacji. Inwestorzy na Starym Kontynencie już wczoraj kupnem akcji zareagowali na informacje ze Stanów. Dziś niespecjalnie palą się do kontynuacji wzrostowej tendencji. Gracze na GPW biorą przykład z czołowych giełd Europy.
Bez echa na rynkach zachodnioeuropejskich przeszły dane o inflacji w strefie euro. Wyniosła ona w lipcu 2,4 proc. wobec 2,5 proc. w czerwcu – podał Eurostat. Dane są minimalnie lepsze od prognoz analityków, którzy szacowali inflację na poziomie 2,5 proc. O godzinie 14 GUS poda dane o dynamice produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej w lipcu. Nie wydaje się, by miały one jednak znacząco wpłynąć na reakcje giełdowych inwestorów.
Póki co atmosfera jest raczej senna, połowę obrotów zapewniają dwie spółki – KGHM i PKN Orlen. Ich akcje drożeją w minimalnym stopniu. Na akcjach pozostałych komponentów WIG20 handel jest śladowy. Okazji do większego zarobku inwestorzy indywidualni szukają w gronie małych spółek. Wzięciem cieszą się akcje dwóch Instali. Akcje Instalu-Lublin rosną o 55 proc., a spółki krakowskiej o ponad 10 proc. Obie firmy pochwaliły się zawarciem dużych kontraktów.
Akcje Kabli, bohatera wczorajszej sesji, w pierwszych minutach sesji poszybowały o 30 proc. (wczoraj zdrożały o 106 proc.), ale potem spekulanci przystąpili do realizacji zysków. W południe po początkowym wzroście pozostało tylko wspomnienie. Skromnie wypadł debiut Astarty, pierwszej na GPW spółki z Ukrainy. Walory jednego z czołowych producentów cukru zainaugurowały giełdową karierę z kursem 19,05 zł, czyli raptem 5 groszy powyżej ceny emisyjnej. ASZ