W dalekiej Australii rozpoczyna się kolejny sezon Formuły 1. Gigantyczne pieniądze, najbardziej zaawansowane technologie i pełen adrenaliny świat kusi fanów, ale także potencjalnych pracowników.

Pomoc od zaraz
Zespół Marussia F1 Team wspólnie z portalem rekrutacyjnym Monster.com ciągle szuka chętnych do zrobienia kariery. Zgłaszać mogą się m.in. inżynierowie, którzy specjalizują się w aerodynamice lub projektowaniu modeli 3D bolidów i poszczególnych części. W zespole każda para rąk, choć bardziej każdy mózg, może się przydać, bo zespół znalazł się w opałach już w okresie przygotowawczym do sezonu. Bolidy nie przeszły jednego z oficjalnych testów zderzeniowych.
Monster.com jest jednym ze sponsorów Marussia F1 Team, więc oferty pracy pojawiły się na tym portalu nieprzypadkowo. Zresztą zespoły chętnie łączą poszukiwania pracowników z akcjami marketingowymi. Mistrzowie z Red Bulla swego czasu publikowali nawet materiały wideo nadsyłane przez osoby zgłaszające się do programu praktyk.
Kolega Schumachera
Ofert pracy w zespołach F1 nie brakuje, przeanalizowaliśmy więc najciekawsze z nich. Mercedes, w którym ściga się legendarny Michael Schumacher na liście rekrutacyjnej umieścił m.in. stanowisko analityka systemów CAE. Zespół oferuje kandydatom m.in. bonusy, ubezpieczenie na życie, prywatne ubezpieczenie medyczne, a także siłownię i 25 wolnych dni.
Aż pięć aktualnych ofert pracy wisi na stronie Lotusa, byłego zespołu Roberta Kubicy. Termin zgłaszania na wszystkie stanowiska mija 29 marca. Zespół z Enstone poszukuje na przykład osoby, której głównym zadaniem będzie projektowanie i opisywanie różnych komponentów wyścigówek. Pracodawca oczekuje dyplomu inżynieryjnego, doświadczenia w F1, innych sportach motorowych lub przemyśle lotniczym.
Sporo propozycji ma także zespół Williamsa. Najświeższa oferta, bo umieszczona w piątek skierowana jest do specjalisty od KERS. W Caterham F1 Team wzięcie mają eksperci od aerodynamiki, ale jest też oferta dla administratora IT. Kandydaci mają przesyłać swoje CV i… oczekiwania odnośnie przyszłych zarobków.
Jak widać trwa sezon rekrutacyjny w Formule 1, a miejsca dla zdolnych i odważnych inżynierów nigdy nie powinno w niej zabraknąć. Polacy, do dzieła!
