Dobra polisa nie może być tania

Materiał partnera cyklu
opublikowano: 05-06-2012, 00:00

Produkty finansowe

Właściwa ocena polisy ubezpieczeniowej jest niezbędna, by przedsiębiorca zapewnił swojej firmie odpowiednią ochronę. Tymczasem zakup polisy biznesowej bywa traktowany tak, jak zakup obowiązkowego OC auta — gdzie kluczowym czynnikiem jest cena.

Szczególna natura usługi ubezpieczeniowej polega na jej niematerialnym charakterze. Kupujemy polisę zazwyczaj z poczucia obowiązku, tradycji, przyzwyczajeń, czasem ze względu na wymogi przepisów prawa czy wymagania inwestorów. Wyjątkiem są przedsiębiorcy, którzy doświadczyli już wypadków losowych, gdzie skutki były kompensowane przez odszkodowanie. Tę nieświadomą tendencję do ryzyka trudno jest zaakceptować, ale stosunkowo łatwo wyjaśnić.

Polisę ubezpieczeniową niełatwo bowiem ocenić, zanim nie zdarzy się szkoda. Nie wiemy, czy jest adekwatna do potrzeb naszego przedsiębiorstwa: jego charakteru działalności i zagrożeń, jakie ze sobą niosą. Często bywa więc tak, że w wyborze ochrony działalności firmy kierujemy się ceną, bo tu najłatwiej o porównanie. Zdecydowanie trudniej ocenić zakres ubezpieczenia (co dokładnie i od jakich ryzyk chronimy), czy zakres odszkodowania,jakiego można się spodziewać w wypadku szkody. Rzadko kto zwraca również uwagę na liczbę ryzyk przeniesionych z naszej firmy do ubezpieczyciela.

Warto poza powierzchowną analizą ceny ubezpieczenia sprawdzić, co za nią otrzymamy, gdy zdarzy się szkoda. Intencja przedsiębiorcy, który potrzebuje ochrony, jest przecież jasna: ubezpieczenie powinno umożliwić mu, po odniesieniu szkody, kontynuowanie działalności.

Jeśli oceniamy polisę tylko przez pryzmat ceny, taka ochrona jest niemal niemożliwa. Oczywiście, są sposoby, by ubezpieczyć się „tanio”. Można na przykład, ustalając sumy ubezpieczenia (to limity odpowiedzialności ubezpieczyciela), oprzeć się na wartości majątku aktualnie zapisanego w księgach i na tej podstawie zawrzeć polisę. W większości przypadków wartości księgowe brutto są jednak niższe lub dużo niższe od sum, które musielibyśmy wydać, by odtworzyć majątek firmy. Wtedy, gdy wydarzy się szkoda, mogą nie wystarczyć na odtworzenie zniszczonej np. przez pożar maszyny. Ubezpieczenie wartości księgowej jest tańsze (z reguły wysokość składki to pochodna sum ubezpieczenia), ale czy spełnia swoją rolę — i pozwala przywrócić firmę do stanu sprzed szkody?

Jedynym rozwiązaniem usuwającym te zagrożenia jest ubezpieczenie wartości odtworzeniowej składników majątku, aktualizowanych wraz z każdym odnowieniem polis (kursy walut, ceny surowców, sytuacja na rynkach dostaw lub producentów itp. elementy mogą zmieniać wartość odtworzenia). Tylko taki model szacowania sum ubezpieczenia do polisy zapewnia realne bezpieczeństwo. Oczywiście, to model droższy, ale tylko on gwarantuje spokój w sytuacji kryzysowej. Jeśli wesprzeć się np. dodatkowym ubezpieczeniem utraty zysku, wtedy otrzymujemy pakiet, który zapewnia bezpieczeństwofirmie — a to priorytet przedsiębiorcy.

Konsekwencją solidnego zakresu usługi ubezpieczeniowej będzie wyższa składka łączna, ale dobra polisa nie może być tania. Wiedzą to najlepiej ci, którzy dostali wysokie odszkodowanie.

Marcin Dębicki

Dyrektor Biura Ubezpieczeń Podmiotów Gospodarczych w STU Ergo Hestia, ekspert od ubezpieczeń korporacyjnych.

Materiał partnera cyklu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera cyklu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu